Słuchajcie dostałem sygnały, że jest pewna osoba, która chciałaby zostać naszym obywatelem, bo w ojczyźnie tej osoby nie chcą jej i uważają za zdrajcę. Wszyscy znamy tą osobę i wiemy, że nie szpieguje dla nas, a KS nienawidzi (chyba). Ta osoba na prawdę chce być naszym aktywnym obywatelem, ale zapytała mnie czy w razie czego może liczyć, że gdy zaczną ją obrażać w jej dawnym kraju to staniemy za nią obroną? Nie mogłem odpowiedzieć za wszystkich (mówiąc obrażać, chodzi o nazywanie zdrajcą itp). Dlatego chciałem Was zapytać czy bronilibyście naszego obywatela, gdyby został pomówiony tylko za to, że jest naszym obywatelem.
GŁOSUJCIE I PISZCIE POSTY!



