Do mnie najbardziej przemaiwa słaby monarcha z silnym rządem i parlamentem. Władca, jako symbol władzy neutralnej, pośredniej, posiada on wraz z rządem inicjatywę ustawo- i ustrojodawczą, jest nieodpowiedzialny - kontrasygnata ministra, weto zawieszające ustawę na kilka (najlepiej 2) sejse Izby Narodów. Najlepiej prezentowałaby sie dziedziczność tronu, ale skoro Marcel nie chce objąć korony, to jeszcze nie mam kandydata - jeszcze
Co do rządu to on, jako władza pochodząca z ludu powinien mieć ster polityczny i decydować o losach państwa. Ewentualnie można do obecnego systemu dodać pojednawczy Senat, czy na wzór amerykański Komisję Porozumiewawczą;-)