Nie wydaje mi się aby u nas był silny ród, tak na prawdę u nas nie jest to rozwinięte. Myślę, że myśląc o monarchii dziedzicznej myślicie tak na prawdę, o tym, że władca wskazuje następcę! Natomiast co do monarchii elekcyjnej to miasta są za słabe. Narody? Tylko, że może dojść do tego, że władca będzie marionetką tylko.
Demokracja bezpośrednia? Grozi zanikiem aktywności - tak jak już mieliśmy. Brak rządu? Bez aktywnego bardziej niż cały rząd władcy grozi ZEROWĄ aktywnością.


