Po pierwsze jako Minister Skarbu i Administracji muszę Wam przedstawić oświadczenie rządu Księstwa Sarmacji, które większość z Was zapewne także zna (ta skórka nie ma znaczników?!):
Szanowni Państwo,
Żadne słowa nie są w stanie wyrazić rozmiarów smutku, jaki odczuwają członkowie Rządu Jego Książęcej Mości. Dzisiejsze wydarzenia nie powinny stanowić okazji do autopromowania przez jakikolwiek urząd działający w świecie wirtualnym. Z tych powodów postanowiłem ograniczyć się do wyrażenia żalu, jaki pozostał po tak tragicznej stracie.
Apeluję o wstrzymanie prowadzenia wszelkich sporów i debat na czas trwania żałoby narodowej. Do jej zakończenia, gabinet wstrzyma się z realizowaniem programu politycznego, ograniczając się do prowadzenia niezbędnej obsługi administracyjnej Księstwa Sarmacji oraz przygotowując się - w ciszy - do wznowienia pełnej działalności w pierwszym tygodniu po zakończeniu żałoby narodowej.
Biorąc pod uwagę fakt, że wszyscy mieszkańcy Księstwa Sarmacji są narodowości polskiej, pozostaje mieć nadzieję, że tragiczne zdarzenie jakie miało miejsce wzmocni więzi nas łączące i przyczyni się do budowy solidarnego społeczeństwa.
Pogrążony w smutku
/-/ Mateusz Cezar
Kanclerz Księstwa Sarmacji
Ja jestem po pierwsze obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej, dopiero potem RSiT, a jeszcze potem Księstwa Sarmacji. Dlatego słowa kanclerza wydają mi się zrozumiałe w dużej mierze i akceptowalne.
Co do samej żałoby w RSiT to nasze prawo takiej nie przewiduje, natomiast Izba Narodów nie wiele może zrobić, bo nie ma jej Marszałka. Czy to czyiś błąd? Nie, ja myślę, że nie. Daleki jestem od mieszania śmierci w mikronacje... Nie pozostaje jednak bez znaczenia dla naszego v-życia to co się stało w Smoleńsku. Rodzi się więc pytanie, czy my także za wolą kanclerza powinniśmy poprzestać jedynie na administrowaniu?
Nie wiem i nie potrafię na to pytanie do końca odpowiedzieć. Z jednej strony to niebezpieczne dla mikronacji, a z drugiej... No właśnie. W związku z tym przyjmując pewną dowolność rozwiązań zastosuję swoje podejście. A więc przez najbliższy tydzień MSiA oczywiście działać będzie, ale w zaciszu gabinetu. Postaram się aby edykty proponowane zostały opublikowane, pomyślę nad wielką reformą nt. obywatelstwa i dokończę jej projekt. Sądzę jednak, że nie będę w stanie raczej być głośny i dobitny jak zawsze....
Oczywiście powyższe słowa piszę sam i bez konsultacji z szefem czy to wiceszefem rządu i jest to moje prywatne zdanie i stanowisko. Mam nadzieję, że zrozumiecie.




