W ostatnim, ósmym wydaniu Skrótu Telegraficznego wkradł się błąd. W artykule dot. planów przejęcia ziem niczyich w pobliżu Trizondalu padło stwierdzenie ,,Pomimo krytyki Marcel Hans ogłosił utworzenie Towarzystwa Powiernictwa Terenów Wspólnych (PTW), które mogłoby we własnych imieniu zabiegać o te tereny którymi mogłoby zarządzać''.
W rzeczywistości Marcel Hans tylko wysunął propozycję utowrzenia Towarzystwa Powiernictwa Terenów Wspólnych.
Oprócz tego doszło do wpadki w tekscie dot. upadku Sclavińskiej Partii Narodowej. Według tekstu Socjalistyczna Partia Pracy została rozwiązana. SPP tylko zawiesiła swoją działalność i wciąż istnieje.
W związku z tym przepraszam zainteresowanego tzn. Marcela Hansa za niedomówienia.
(-) Maciej Sienkiewicz
O wyborach z Marcelem Hansem
Korzystając z okazji przeprowadziłem wywiad z jednym z przywódców Socjalistów w naszym kraju-Marcelem Hansem. Wywiad dotyczy nadchodzących wyborów prezydenckich.
Maciej Sienkiewicz (S): Dobry wieczór.
Marcel Hans (H): Witam
S: Chciałbym dla PAI zadać parę pytań. Wiem, że jest już za późno, ale czy rozważał Pan kandydaturę w wyborach prezydenckich?
H: Co do pytania: nie, nie rozważałem kandydowania na nadchodzącą kadencję.
S: Moim zdaniem biorąc pod uwagę obecna sytuację polityczną zawsze znajdzie się ktoś, komu kandydaci nie odpowiadają. Co Pan zaś sądzi o kandydaturze K. Polanda? Czy wróży Pan mu dużą ilość głosów?
H: Ale ja się nie boję, że komuś nie będę odpowiadał. Uważam, że jeszcze nie pora, jeszcze RSiT nie jest w takiej sytuacji krytycznej, aby ludzie zapatrzeni w siebie jak Krzysztof Poland, który popiera trupa politycznego - SPN zrozumieli, że wszystkie te prawicowo-liberalne idee się nie sprawdzają. Krzysztof Poland robi sobie żarty z wyborów i startuje, bo głos pusty mu nie odpowiada, a tym bardziej inni kandydaci. Nie potrafi on uzasadnić swoich poglądów politycznych inaczej niż przez powołanie się na powiązania z SPN. Nie jestem prorokiem i nie chcę nim być.
S: A osoba pani Sobieszek? Bo jeżeli nie Poland i obecny prezydent to kto?
H: Proszę Pana byłem w tym państwie prezydentem przez 3 miesiące i wiem doskonale, że wszystko zależy od gabinetu. Ja miałem to szczęście, że moi przyjaciele i współpracownicy byli żetelni, ja i oni nie obijaliśmy się, nie wmawialiśmy też nikomu, że robimy wszystko, bo myśmy to na prawdę robili. Mówi się dziś, że jest dobrze. To nie prawda. Dobrze już było, a czy będzie to sprawa do rozważenia. Mam nadzieję, że tak. Jednak na prawdę prezydent to tylko jeden człowiek.
S: I jeszcze ostatnie pytanie. Kto według pana wygra te wybory?
H: Jak już mówiłem, nie jestem prorokiem. Szczerze mówiąc, te wybory są jeszcze mało znaczące. Teraz na tym kto je wygra spoczywać będzie odpowiedzialność nad budową nowych fundamentów RSiT, jednak dopiero kolejne wybory zdecydują jaką drogą pójdzie RSiT, mam nadzieję, że drogą Socjalizmu Mikronacyjnego.
S: Tak więc jak głosi znana maksyma niech wygra lepszy
H: Nie, niech wygra najlepszy!

