Marcin Komosiński wrote:A ja jestem za Liberalizmem Mikronacyjnym, ale dam głowę że nie różni się on za wiele od Socjalizmu Mikronacyjnego.
Na pewno różni!

My zakładamy wolność i równość oraz sprawiedliwość społeczną. Czyli konkretnie ja osobiście opowiadam się za podatkiem liniowym, jako jedynym sprawiedliwym, bo wiadomo jak się płaci podatki to się traci i ta strata powinna być odczuwalna przez wszystkich tak samo.
Oczywiście podatki trzeba jakoś wykorzystać. Moim zdaniem przede wszystkim na informatyzacje i tworzenie państwowych przedsiębiorstw syriuszowych, aby ułatwić tworzenie prywatnych przedsiębiorstw w Syriuszu i obniżyć koszty transportu. Opowiadam się za pomocą państwa dla obywatela np przez pożyczkę bez oprocentowania. Przez chwilowe lokum socjalne.
Sarmacja powinna być jedynie dobrym duchem, ale kasą powinna sypnąć!
Monarchia jest ustrojem, gdzie zazwyczaj jest jeden, stały władca. W demokracji nie da się niczego przewidzieć, zawsze ktoś będzie próbował wyciąć jakiś numer (jedna luka w prawie i już jakieś korzyści dla jednej osoby można osiągnąć). Gdy mamy osobę monarchy, może on rozstrzygać wszelkie konflikty (polecam motyw Faraona w książce 'Uskrzydlony Faraon'; wszyscy, którzy mu nie ufają, nie ufają sobie). Nu i zawsze to bezpieczniej mieć osobę, która kontroluje sytuację i w razie czego wkracza do akcji. Monarchia także daje gwarancję, że władza jest w ręku osoby kompetentnej (przynajmniej w warunkach wirtualnych), a nie przypadkowo wybranej osoby, która pięknymi słówkami kampanii omamiła wyborców (no, nie było takich w ostatnim czasie; co nie oznacza, że ich nie będzie) i nie bardzo wie, jak rządzić państwem.
A w demokracji... Cóż, teraz to mamy bardzo piękne rozmowy na linii Premier-Prezydent.
Reasumując - Churchill powiedział, że nie ma gorszego ustroju niż demokracja, ale nikt nie wymyślił nic lepszego. Ja tam uważam, że lepiej jest mieć monarchię [zapobiegawczą], niż leczyć przez parę lat skutki wadliwej demokracji.
Monarchofaszystka Sobieszek złamała zasady! Brak odniesienia do reala! A czy na przykład rozwiązanie konsula bądź kolegialności tego nie załatwi?