Komentarze do: Na południe kurs! – o wyprawie, WSW i początku dochodzenia. https://statekm.wordpress.com/2009/11/27/na-poludnie-kurs-o-wyprawie-wsw-i-poczatku-dochodzenia/ Sat, 28 Nov 2009 12:57:55 +0000 hourly 1 http://wordpress.com/ Autor: jesussandaleten https://statekm.wordpress.com/2009/11/27/na-poludnie-kurs-o-wyprawie-wsw-i-poczatku-dochodzenia/#comment-11 Sat, 28 Nov 2009 12:57:55 +0000 http://statekm.wordpress.com/?p=41#comment-11 W odpowiedzi do Franciszek Józef II.

Moja załoga śpiewa szanty, bo jest bardzo zorganizowana 😀 Dziękuję bardzo za propozycję 😉 Przemyśle ją 😉

]]>
Autor: Franciszek Józef II https://statekm.wordpress.com/2009/11/27/na-poludnie-kurs-o-wyprawie-wsw-i-poczatku-dochodzenia/#comment-10 Sat, 28 Nov 2009 10:23:02 +0000 http://statekm.wordpress.com/?p=41#comment-10 Załogi rzadko śpiewają szanty pod nosem ;-).

Same szanty wywodzą się stąd, że każdy statek wymagał pewnej rytmiczności wykonywania pracy (wyobraźcie sobie np. niezgrane wybieranie i luzowanie szotów na ogromnym statku, albo, co gorsza, cum i szpringów…). Najłatwiej było to zrobić za pomocą śpiewu. Zwykle wyglądało to tak, że szantymen śpiewał, a załoga mu odpowiadała. Ja sam byłem uczestnikiem takiego wyjazdu, gdzie ze znajomymi musieliśmy improwizować (m. in. powstały oczywiście nowe zwrotki „Morskich Opowieści” 😉 ).

A może potrzebujecie instruktora? W realu jestem młodszym instruktorem żeglarstwa PZŻ :-D.

]]>