O godzinie 16:00, tuż przy granicy Domeny Królewskiej i Saginaty, doszło do tragicznego wypadku. Pojazd, którym podróżowała para królewska wpadł w poślizg na anonimowej skórce od banana. Kierowca wjechał w tłum rozentuzjazmowanego chłopstwa i zatrzymał się dopiero na dębie rosnącym na przydrożnym kartoflisku.
„To było straszne!” – relacjonuje Grzegorz Dąb, jeden ze świadków zdarzenia. – „Staliśmy sobie w szeregu, aż tu BUM! Wszystko poszło w drabiezgi. Samochód do kasacji!”
Król Karolina XVII wyszedł z wypadku bez ani jednego zadrapania. Niestety królowa Ciprofloksji Kristian Arped nie przeżyła.
„To był zamach!” – krzyczał Król. – „To była surmeńska skórka bananowa! Mamy ekspertów, którzy to potwierdzą!” – dodaje roztrzęsiony.
Czy organy państwa podejmą działania wymierzone w Demokrację, by wyjaśnić zajście? Czy kiedykolwiek Ciprofloksjanie podniosą się z tej głębokiej traumy i wstaną z kolan?
Redakcja zamieszcza jedno z ostatnich zdjęć, na którym uwieczniono Jej Królewską Mość Kristiana Arpeda.
źródło: TRON NARODU