
Młody pomocnik z Rotoru, Stefan Corega, miał słaby początek sezonu i trener Walterycz nie wpuszczał go na boisko. Zaordynowana przez specjalistów kuracja ideologiczna zadziałała - Stefan wszedł w drugiej połowie w Grodzisku jak burza i już w swojej 6 minucie strzelił swojego pierwszego gola w występach międzynarodowych.
Mecz w Grodzisku u monarchofaszystów wygraliśmy mimo legendarnie złego nastawienia miejscowych kibiców. Trener Sarmatów, towarzysz RCA, oskarża nas o stawianie czerwonego autobusu w polu karnym. Tymczasem my wykorzystywaliśmy obronę w ataku, wykorzystując dorobek wandejskiej myśli społecznej, i w zwarciu mecz wygraliśmy. Posiadanie piłki 52-48 wcale nie świadczy o kurczowym trzymaniu się pola karnego.
Tantiemy autora 0 en.
Komentarze:
[+]
0
[-] 28 listopada 2015, 23:05:36 Alojzy Pupka Oczywiście że RCA się myli, bo wandejska obrona zawse korzytała z czerwonego tramwaju (którym jechała aż na pętlę), a nie z jakichś autobusów.
[+]
0
[-] 30 listopada 2015, 22:19:29 Michal Sosnowiecki I to jest reprezetacja jaką lubimy oglądać!