Ciągle w tańcu krążąc. W kwieciu pomarańczy. Jak dwa świetliki oślepłe. Jak woj co na tarczy. Baronet Perun. Perun BaronetTänzer. O-la la la!
Nie stawał mu, był wiecznie blady. Nigdy nie kończył, bo nie dawał rady. On i wróg jego, liebhaber von Lichtenszajn Zawsze razem, jak dwie bazarowe baby Raz z jednej to znów z drugiej. Strony barykady.
Tantiemy autora 0 en.
Komentarze:
[+]
-1
[-] 25 kwietnia 2009, 21:47:11 Anarchia Napalm Perun Świetne! Gdyby nie było o mnie, to bym wyśpiewał, a tak nikt słuchać nie będzie. Kropka, bo cokolwiek powiem czy zaproponuję, to i tak źle...
[+]
0
[-] 25 kwietnia 2009, 21:53:07 Ivo Marija de Folvil Dzięki. Tak mnie natchnęliście, że chyba poeamat o Was napisze. Jak Winnickiego ubóstwiam!
[+]
0
[-] 26 kwietnia 2009, 22:45:30 Defloriusz Dyman Wander A o co sie tym razem napierdalacie? Bo dawno mie nie bylo.