W otoczeniu świateł i blasków Gdzie hałas mów i oklasków Młody wandejczyk siedzi w fotelu W którym siedziało bardzo niewielu.
I płakać mu się chce.
Słyszy okrzyki, dźwięków oktawy Radość imprezy, towarzyskie zabawy On siedzi w milczeniu sam na fotelu Na którym siedziało bardzo niewielu.
I płakać mu się chce.
Wspomina czasy, gdy działać uwielbiał Razem działali wszyscy, każdy się spełniał.
Wraca do rozmów, przyjemnych lub nie, Przez pamięć których teraz smucić się.
Płakać mu się chce, lecz nie z powodu samotności czy zmian. To z powodu gwałtownych w serce dwóch doznanych ran.
Dwóm najważniejszym v-bytom.
Tantiemy autora 0 en.
Komentarze:
[+]
0
[-] 15 stycznia 2008, 12:45:17 Anarchia Napalm Perun Spontaniczna wersja dźwiękowa tu: http://zolnierzwandarchistyczny.wordpress.com/2008/01/15/i-plakac-mu-sie-chce-w-wykonaniu-guerillas-perunas/
[+]
0
[-] 15 stycznia 2008, 13:09:54 Arkadij Magov Zajebiste towarzyszu Perun! Dokładnie o to w tym chodzi. No po prostu brak mi słów... Boskie.
[+]
0
[-] 15 stycznia 2008, 19:30:38 Anarchia Napalm Perun Struszyński- depresyjne, bo Magowovi chce się płakać, kurwa. No przecież nie ze szczęścia :) Chyba że należy się cieszyć z dwóch w serce zadanych ran ;)
[+]
0
[-] 15 stycznia 2008, 19:41:33 Aborcjusz Struszynski Ciota. Ale trzeba mimo wszystko przyznać, że wydarza się to, co Struszyński lubi najbardziej - interakcjonizm, spontaniczny interakcjonizm. Jeden coś robi, drugi dodaje i tak powstaje coś nowego. I to jest kurwa zajebiste. A że jakość dzieła też wielka, to jeszcze bardziej zajebiste.
[+]
0
[-] 15 stycznia 2008, 19:56:48 Ivo Marija de Folvil a może mnie ktoś oświecić, ciemnego czarnucha (:D) cóż to za rany zostały zadane tow. Magovowi?
[+]
0
[-] 15 stycznia 2008, 20:15:15 Aborcjusz Struszynski Ano jedną z nich jest Towarzysz Radetkzy, zaś drugą, Towarzysz Perun, którzy są bardziej aktywni w Micropolis a nie w swej v-ojczyźnie. No, chyba że poeta miał coś innego na myśli...
[+]
0
[-] 15 stycznia 2008, 20:17:22 Ivo Marija de Folvil http://wandystan.only.pl/wandea2/indexstart.php?co=20080115201219 :)
[+]
0
[-] 15 stycznia 2008, 23:39:03 Arkadij Magov Miał towarzyszu Struszyński. Powiedziałem, że jedna z ran dotyczy polityki, a druga życia v-emocjonalnego. Jednak co dokładnie poeta miał na myśli nie będę się rozwodził - za parę lat dzieci Wandejskie same będą dokonywać interpretacji i pisać na ten temat egzaminy:P
Tow. Perun - nie Magovowi chce się płakać, a podmiotowi lirycznymi. Wiersz jest pełen symboli i aluzji do obecnej sytuacji. Mi nie chciało się płakać, ale to zachowanie podmiotu lirycznego też coś określa, symbolizuje, oznacza, tym bardziej, że występuje tutaj jako refren.
Ogłaszam konkurs na interpretację tego wiersza. Konkurs ma tytuł "Co wyjebało Magovowi - co autor miał na myśli?" :]
[+]
0
[-] 16 stycznia 2008, 06:10:51 Aborcjusz Struszynski Ja już jedną odpowiedź dałem, ale to był falstar. Wobec czego ponownie. I tak. Towarzysz Magov na myśli miał, aby Tow. Perun zaśpiewał. Aby powrócił z wygnania. Tow. Magov jest tutaj jak Fidel, a Tow. Perun jak Che, uciekający mu do Afryki. A co wyjebało Tow. Magovi? A stopki.