Po stabilizacji ostatnich dni siły zgromadzone w Winnicy-Radziecku coraz głośniej domagają się władzy ludowej stojącej po stronie ludu, a nie zajmujących się debatowaniem nad wskaźnikami aktywności. Lud jest wkurwiony i ust pełnych postulatów o wolności nie da mu się zatkać eklerkami. Coraz częściej uzbrojeni ludzie jednoczą się pod sztandarami Wolnej Winnicy.

**Zmechanizowane Oddziały Obrony Miejskiej SAL** w Winnicy mają coraz większe trudności w udawaniu, że nie popierają wolnościowych, oddolno-demokratycznych postulatów zgromadzonych sił. Pozostają wierne i wierni towarzyszce Wileńskiej, lecz widzą, że stojąc po stronie ugodowych władz wandejskich stoją po stronie Grodziska. Nieoznakowani ochotnicy oddziałów niesprecyzowanego pochodzenia pomagają formować wspólnie z bojówkami WKRiR oddziały **Samoobrony Winnickiej**. Na ich czele stanęli inż. Max Zwell i pragnący zachować anonimowość czarnoskóry młodzieniec z wąsami.

Regularne oddziały SAL zajęły strategiczne pozycje w pobliżu węzłów tramwajowych. Ustawiono punkty kontrolne. De facto w części miasta panuje stan wojenny.

Jak zareaguje lokalna władza? Czy zdecyduje się stłumić protesty siłą? Co na to rządy w Genosse-Wanda-Stadt i Grodzisku? Czy Radziecki umyje?
Na te i wiele innych pytań odpowiedzi należy spodziewać się wkrótce.
*Z Winnicy-Radziecka donosił Rewoluty Miętki-Nieorski, "Poradnik Działkowca"*
Tantiemy autora 0 en.
Komentarze:
[+]
0
[-] 22 kwietnia 2014, 22:59:26 Paweł Michaiłowicz Oświadczam, że nic nie mam zamiaru stłumiać. No chyba że przestaniecie mi przynosić eklerki.
PS. Czyżby ten anonimowy młodzieniec to Griszka?
[+]
0
[-] 22 kwietnia 2014, 23:00:30 Grisza chodził do szkoły w latach 90tych. Nie jest więc młodzieńcem.