| |
[+]
0
[-]
7 padziernika 2007, 13:36:04 Ivo Marija de Folvil w związku z tym czymś: http://uk.youtube.com/watch?v=2GBwwY7Rv_A z dedykacją dla wszystkich którzy pójdą kurwa głosować ja nie pójdę bojkot wyborów jedyna szansą NIE GŁOSUJĘ! NIE WYBIERAM! NIE PRZYŁOŻĘ RĘKI! |
[+]
0
[-]
8 padziernika 2007, 08:21:46 Anarchia Napalm Perun Taki sam sens jak głosowanie. Zwłaszcza jesli nie ma partii, która np. mnie reprezentuje. Czemu mam wybierać mniejsze zło? |
[+]
0
[-]
8 padziernika 2007, 17:04:34 Anarchia Napalm Perun Dla mnie bez znaczenia- Pis, LPR, Samoobrona,LiD czy inne ścierwo. PO oczywiście też. Jedynie PSL się nie pcha aż tak mocno, ale im też nie wierzę. |
[+]
0
[-]
8 padziernika 2007, 21:25:04 Ivo Marija de Folvil wiem, że jestem naiwny ale gdybyśmy wszyscy bojkotowali wybory, tak w 90% np to może doszłoby do jakiejś poważnej ogólnokrajowej debaty? |
[+]
0
[-]
9 padziernika 2007, 10:24:22 Defloriusz Dyman Wander nie zamkneli, ale przysolili mandat, jak w Belgii
jak slysze takie podstawowkowe pierdolenie "oni wszyscy zli, wszystko bagno" to mi sie wlacza ziewanie mieszane z zazenowaniem. zycie to bagno, moze wiec od razu pierdolnac sobie w leb?
polityka nigdzie na swiecie nie jest ladna i pachnaca, glosowanie jednak powinno byc aktem zgodnosci z instynktem samozachowawczym |
[+]
0
[-]
9 padziernika 2007, 13:34:19 Ivo Marija de Folvil ja rozumiem oddolną politykę kiedy np radnego wybieram - ale tej ogólnokrajowej ni chuja nie trawie nie rozumiem nie chcę nie potrzebuję (niepotrzebne skreślić) jeślibym dostał mandat za niegłosowanie to bym zapłacił i oprawił w ramki...:D |
[+]
0
[-]
9 padziernika 2007, 17:43:15 Aborcjusz Struszynski Wybory to sprawa bardzo ważna. Bez względu na to, czy istnieje na scenie politycznej ideał, czy też nie, wybiera się spośród tego co jest do wybrania, jak i z tego, co ma szansę wygrania wyborów. Choć akurat obecnie jest syf i zadna partia nie ma programu (to co pieprzą w czasie kampani to zwykłe frazesy, których nie wypada nawet słuchać), to jednak każda partia to konkretni ludzi reprezentujący z sobą jakieś wartości i idee. I to o nie tutaj chodzi. Jak ktoś nie idzie do wyborów, chuj, wybiorą inni. Nawoływanie do niepójścia na wybory, to nawoływanie za wybraniem PISu, Samoobrony i innych populistycznych i szkodliwych fanatyków. To gówno ma swój elektorat, który zawsze wiernie idzie do wyborów. Brzydzą mnie ludzie, którzy nie potrafią wyrazić własnego zdania i zająć stanowiska w sytuacji, kiedy to jest akurat rzeczywiście niezbędne. To jest ścieminianie rodem z PISowskich zagrywek. A jak jest ktoś zbyt głupi, aby zrozumieć politykę i proces legislacyjny, to niech sobie palnie w łeb, albo idzie na rente i nie pyskuje. Do głosu powinno się dopuszczać tych, co mają conajmniej IQ 80, ale nie tych, co mniejsze. |
[+]
0
[-]
10 padziernika 2007, 08:53:28 Ivo Marija de Folvil i tu żeście mnie wkurwili obrażając przy okazji ponad 50% ludzi w tym kraju - a co jeśli mam kurwa dość tego że mnie okradają z ciężko zaharowanej kasy? niech spierdalają wszyscy!upieram sie nadal gdyby wszyscy konsekwentnie olewali wybory coś by musiało pęknąć i się zmienić - może i kurwa mam mniejsze IQ niż Wyborca i jestem zbyt głupi żeby zrozumieć politykę (a kto to gówno rozumie?) ale: nie idę na rentę i nie strzelam se w łeb - wyjeżdżam;] adieu! | |