*"Tymczasem sam, pusty apel deprecjonujący działania tow. prezydenta, bez jakiejkolwiek konstruktywnej uwagi, bez jakiegokolwiek alternatywnego działania, jest, nie bójmy się tego nazwać po imieniu, kolejną próbą rozpierdalania naszego państwa, ciągnięcia w dół, w nicość, w łatwiznę i gówno."*
Napisał o mnie towarzysz Struszyński. Och jak wspaniała jest analiza Towarzysza Struszyńskiego. Dedykuję Mu zatem ten skromny wierszyk:
Nie zamierzam miziać po kulkach
Drogiego Lidera
Za aktywność po baczkach go smyrać
W szarawarach
Bo może i błaznem nazwie ktoś poetę
Ale mi się nie wydaje żebym kurwa robił mniej.
Ole!
A jeśli to co robię taką jest łatwizną
To może jeden z drugim tego zechce liznąć
Jeden się bawi w biurokratę drugi rymy składa
Tak to się kręci, drogie dzieci, tak układa
A mi się nie wydaje żeby Ustawa i Churał
znaczyły więcej niż piosenka i wiersz.
Ole!
Następnym razem drogi Towarzyszu S.
Rachunek sumienia zrób i wy też
Prezydencie i ilu Was tam jeszcze jest
I zanim komuś nasracie na łeb
Są inne metody żeby lepiej poczuć się
Ole!
Tantiemy autora 0 en.
Komentarze:
[+]
0
[-] 30 maja 2011, 22:10:31 Solidariusz Kandelabr Sodomow-Gomorow Szczerze mówiąć to śledząc Wasz spór poczułem się jak w Księstwie za czasów SPD. To było miłe uczucie.