Mandragorat Wandystanu | Strefa Wrzutu | Lista przestrzeni | Lista dyskusyjnazarejestruj siê | zaloguj
Najnowsze grafiki
13 stycznia 2017, 11:12:09
Przygotowania mundialowe (w kapeluszach) [1]
19 listopada 2016, 19:32:17
Półfinał jest nasz [3]
15 listopada 2016, 17:19:11
III rocznica Republiki Bialeńskiej [2]
9 pa¼dziernika 2016, 00:25:59
Wypoczynek przed v-mundialem [2]
27 lipca 2016, 16:52:24
Andżej Warchoł - Dudek szot Pupkas [5]
2 kwietnia 2016, 18:15:57
V-mundial ruszył. Walczymy o tytuł! [1]
31 grudnia 2015, 12:20:01
Ludzie w kapeluszach - Budionnów [2]
(wszystkie)
Najlepsze grafiki
1. (4 punktów)
11 grudnia 2006, 03:29:31
PPS i NOT ratują rolników [2]
2. (3 punktów)
31 sierpnia 2006, 15:10:21
Laleczki Voodoo także w KS. [5]
3. (3 punktów)
21 wrze¶nia 2006, 19:42:45
Kajzer Val-chałki [7]
4. (3 punktów)
15 listopada 2006, 10:39:09
Imperializm wg. Dreamlandu [9]
5. (3 punktów)
10 sierpnia 2009, 00:09:40
Taki tam slogan [4]
6. (2 punktów)
10 listopada 2010, 19:44:35
Plakat - GRIGORIJ [1]
7. (2 punktów)
10 listopada 2010, 20:45:23
Plakat 2 - GRIGORIJ [2]
(wszystkie)
[+] 0 [-]
12 wrze¶nia 2007, 22:15:18
Aborcjusz Struszynski

List gończy



List gończy





Tantiemy autora 0 en.
Komentarze:
[+] 0 [-]
12 wrze¶nia 2007, 22:17:34
Aborcjusz Struszynski
Jakby ktoś nie wiedział, chodzi o tę bajkę o świnkach, gdzie przyszedł do nich wilk i nie chciały mu otworzyć. No, ale wilk użył perfidnej strategii i przebrany za komiwojażera od akcesoriów kąpielowych mimo wszystko wtargnął do domu świnek....
[+] 0 [-]
12 wrze¶nia 2007, 22:20:04
Aborcjusz Struszynski
Co było dalej? Dopiszmy własne zakończenie! Proszę, oto jesteśmy w momencie, w jakim świnki otwierają komiwojażerowi.
- Dzień dobry - ten mów.
- Dzień dobry - Odpowiada najodważniejsza ze swinek.
- A co tam Pan ma? - Zapytuje najbardziej ciekawska ze świnek. - Chyba nie chce nam Pan wcisnąć znowu jakiś noży?
[+] 0 [-]
14 wrze¶nia 2007, 18:01:24
Aborcjusz Struszynski
- Nie, nie, nie sprzedaję żadnych noży. - Powiedział akwizytor. - Ja przyszedłem tutaj do poaństwa chcąc zaproponować...
- Ech, a mnie on wygląda na sprzedwcę noży. - Szepnęła jedna ze świnek.
- Ja też tak myślę. On sprzedaje noże. - Szepnęła inna.
- Nie, drogie świnki, ja... - Powiedział komiwojażer.
- Tak, on na pewno sprzedaje noże. - Powiedziała inna świnka.
[+] 0 [-]
15 wrze¶nia 2007, 03:42:07
Defloriusz Dyman Wander
- Nie sprzedaję noży- odparł komiwojażer. Na czole miał sreberko od czekolady. Słońce nerwowo pobłyskiwało w sreberku. - Sprzedaję ser.
- Jako świnka nie jadam sera - powiedziała świnka. - A czy ma Pan trochę koksu?
[+] 0 [-]
15 wrze¶nia 2007, 12:08:32
Aborcjusz Struszynski
- Czego? - Zdziwił się komiwojażer. - Przepraszam, ale mam do zaoferowania ser.
W przywiewie wiatru sreberko odczepiło się i tańcowało na wysokości twarzy. Świnki wpatrywały się. Po pewnym czasie jedna:
- A ja wam mówię, że on ma noże.
- A ja chcę koksu! - Zawołała druga.
[+] 0 [-]
15 wrze¶nia 2007, 14:42:46
Defloriusz Dyman Wander
Balkon. Trzecia ze świnek. Patrzy na zaparkowanego pod blokiem Trabanta. Przy Trabancie: Świstak (czarna kurtka skórzana, lniane spodnie), Zielona Budka (jedwabne ponczo, okrągły kapelusz w kształcie Europy), Paparapa (długi nos, spływające potem uszy). W Trabancie: sterta koksu na tylnym siedzeniu. Ślina perli się w kąciku ust trzeciej świnki. Zza paska komiwojażera wystaje egzemplarz "Świnki na gorącym, blaszanym dachu".
[+] 0 [-]
15 wrze¶nia 2007, 15:07:57
Ivo Marija de Folvil
Sreberko szybuje niesione nieśmiałym podmuchem leniwego wiatru w stronę sąsiadującej z domem świnek odlewni mosiądzu. Wilk zauważywszy Świstaka, Zieloną Budkę i Paparapę oraz Trabanta wpada w panikę. Zasłania twarz wyrwaną zza paska książką.
- Wiedziałem że kiedyś przyjdą po ten dług...
- Myślicie że przehandlujemy go za trochę koksu? - Pyta druga świnka.
[+] 0 [-]
15 wrze¶nia 2007, 15:16:34
Michał Czarnecki
- Nie - odparł Kot Tadeusz, wysiadając z Trabanta - Jego można tylko przekupić paliwem rakietowym. Taki już jest z niego kawał skurwysyna...
- A to świnia - odparł Świstak.
[+] 0 [-]
15 wrze¶nia 2007, 20:16:30
Aborcjusz Struszynski
Tymczasem świnka przebywająca na balkonie zmontowała z trzech patyków, lepca i rozprutego swetra wędkę, za pomocą której wyciąga z auta koks. Świstak drapie się po nosie.
- Kurcze, to wszystko jest bez sensu. Ostatnim razem, jak tu przyjechaliśmy, dostaliśmy wpierdol. - Rozgaduje się Zielona Budka. - Po przyjechaliśmy do świnek?
- Nie marudź. - Świstak najwyraźniej nie ma ochoty na wysłuchiwanie narzekań.
- Ja mam złe przeczucia. Już mnie boli tutaj - Zielona Budka pokazuje na niewygojoną śliwę pod okiem.
- Jak nie przestaniesz narzekać, to znowu ci wpierdolę. - Odparł Paparapa i swoim długim nosem podrapał się po plecach.
[+] 0 [-]
15 wrze¶nia 2007, 23:52:11
Anarchia Napalm Perun
Khand nie mógł wytrzymać i podciągnął na chwilę strój zielonej budki. Zawołał znajomym hasłem do Peruna, a ten rozpiął błyskawiczny zamek świstaka i ruszyli razem w stronę saturatora. Tymczasem, niczego nieświadomy Paparapa- Ciupak stał w słońcu, marząc wciąż o przypierdoleniu Zielonej Budce. Wkurwiał go tylko ten upał. Ale woda z sokiem przeznaczona była tego dnia zupełnie innym osobom.

Świnki biegały zajebane jak świnie po pobliskim parku. I kiedy tylko zobaczyły komiwojażera wychodzącego ze sklepu, wściekły się jak wściekłe lochy i w szaleńczym pogo rzuciły na niego, kopiąc gdzie popadnie.

- Masz kurwo, to za zamelinowanie koksu!
[+] 0 [-]
16 wrze¶nia 2007, 03:30:43
Aborcjusz Struszynski
Komiwojażer teleportował się na Enterprise.
- Witaj. - Przywitał go Scotty. - Jak zwykle masz farta. Miałem słaby sygnał i już myślałem, że strumień się rozpadnie w trakcie.
- No właśnie, mało brakowało, a teleportowałbyś się do Pana Boga! - roześmiał się Han Solo.
- A ty, co tu kurwa robisz? - Picard zdzielił Solo dłonią po głowie. - Zjeżdżaj do swojej bajki, fajfusie!
- Panie kapitanie! - Rozległ się metaliczny głos z naściennego spikera. - Prosimy na mostek! Kontaktuje się z nami diuk Kościński, kapitan statku Surprise, który podleciał do nas trzy godziny temu.
- O! Ale miła niespodzianka! - Zawołał Picard, podszedł do spikera, coś nacisnął i gada do ściany. - Wiecie już dlaczego raczyli się odezwać dopiero teraz, po trzech godzinach?
- Tak wiemy - Odpowiada głośnik - Kapitan chciał od razu, ale nie mógł znaleźć panelu łączności. Pół załogi szukało panelu, a drugie pół czytało manuale.
- Ciekawe, kto pierwszy znalazł. - Rzucił Picard wychodząc z pokoju.
- To ja spadam do siebie. - Powiedział Solo. - Scotty, przerzuć mnie do mnie.
- Poczekaj. - Powiedział Scotty. - Otrzymuję właśnie pakiety z Czerwonym Kapturkiem, musisz poczekać, aż odbierzemy strumień w całości.
(id lub email)
(haslo)