No i stało się. Dominacja jednego zawodnika - Mateusza Suszka - została
przełamana. W dzisiejszych zawodach na skoczni Dania K75 zwyciężył Krzysztof
Kowalczykowski.
I tym razem stawka startujących zawodników była wyrównana. Świadczy o tym
sama różnica odległości najbliższego i najdalszego skoku - tylko 2,5 metra!
Zwycięzca konkursu - Krzysztof Kowalczykowski - oddał skok na odległość 88,5
metra, dodatkowo lądując ładnym telemarkiem ocenionym przez czterech sędziów
na 19,5 punktu. Mateusz Suszek i Michał Sosnowiecki, pomimo dwóch not za
styl po 20 punktów nie zdołali wyprzedzić lidera.
Warty podkreślenia jest fakt, że pomimo tego, że Puchar Wandystanu jest już
za półmetkiem to w czwartym konkursie wzięło udział dwóch debiutantów -
Bartosz Janiczek i Lolopo van Dystan. I poszło im nieźle. Co prawda nie
zajęli jeszcze miejsca na podium, ale strata do stałych uczestników cyklu
była naprawdę niewielka.
Wyniki konkursu na skoczni Dania K75:
1.
Krzysztof Kowalczykowski
88,5m
145,5p
2.
Mateusz Suszek
87,5m
144,0p
Michał Sosnowiecki
87,5m
144,0p
4.
Bartosz Janiczek
87,0m
143,0p
5.
Lolopo van Dystan
86,0m
141,5p
Klasyfikacja Pucharu Wandystanu:
1.
Mateusz Suszek
38p
2.
Krzysztof Kowalczykowski
28p
Michał Sosnowiecki
28p
4.
Piotr Soboń
16p
5.
Michaś Winnicki
9p
6.
Krzysztof Bojar
8p
7.
Bartosz Janiczek
5p
8.
Lolopo Van Dystan
4p
Już w najbliższym tygodniu skoczkowie przeniosą się na prawie największy obiekt - skocznię Ausytralia K240. Szykują się nam naprawdę dalekie skoki. Każdy
zawodnik zainteresowany uczestnictwem w tym konkursie powinien przesłać powtórkę skoku z tej skoczni, ze skoczkiem ubranymym w zielony kask i narty oraz żółtą
resztę stroju, na adres michaelus@o2.pl. Konkurs kończy się w niedzielę 12 marca o 20:00.
Tantiemy autora 0 en.
Komentarze:
[+]
0
[-] 5 marca 2006, 23:48:48 Serdeczne gratulacje dla Pan Kowalczykowskiego i innych zawodników :)
[+]
0
[-] 6 marca 2006, 09:37:23 Tym razem nie udało mi się wygrać, ale następnym razem na pewno mi się uda! ;-))
[+]
0
[-] 6 marca 2006, 10:51:42 Moje nazwisko pisze się van Dystan, a nie Van Dystan. Prosiłbym o rychło poprawę...
[+]
0
[-] 6 marca 2006, 14:47:30 Takaris Altharin Pff... Poprawę, też pomysł. Wiadomo przecież, że pierwsza wersja jest jedynie słuszną, nawet jak zawiera błędy... :]
[+]
0
[-] 6 marca 2006, 16:22:16 Łojojoj, Australia...nie lubie takich skoczni:>
[+]
0
[-] 6 marca 2006, 16:43:20 Prezerwatyw Tradycja Radziecki Fenrir... Jaka Australia? Wy jedziecie do Ausytralii... to jedna z wysp Archipelagu Leblandii... To jedna z tych które przypadły Wandystanowi przy podziale zon okupacyjnych.
[+]
0
[-] 7 marca 2006, 08:39:54 Australia rządzi!!! To moja ulubiona skocznia!
[+]
0
[-] 7 marca 2006, 10:04:20 Na której Pan z pewnością wygra?:>
[+]
0
[-] 7 marca 2006, 12:43:56 Ażebyś się nie zdziwiła! Już mam taki skok, że szczeny wszystkim opadną! ale... nie powiem ile!
[+]
0
[-] 7 marca 2006, 23:04:56 2,15? Rzeczywiście - szczęka może opaść, nawet ja skaczę więcej(a na miły bóg nienawidzę tego!)
[+]
0
[-] 8 marca 2006, 10:46:24 Mel! na miły Wando! Wando!
[+]
0
[-] 8 marca 2006, 13:19:45 Przepraszam, ale powinnam raczej napisać na miłą Eponę! W Wandę nie wierzę:P
[+]
0
[-] 8 marca 2006, 18:28:20 Takaris Altharin Tu nie w co wierzyć, Wanda jest postacią v-historyczną. Religia jest opium dla ludu, my - v-komuniści - wierzymy tylko w to, co jasne i udowodnione :] Wandy można nie czcić, ale nie wierzyć w niego to tak, jakby się nie wierzyło w Marksa... ;P
[+]
0
[-] 8 marca 2006, 21:33:20 Zaraz(cytaty): "tu nie ma w co wierzyć(...)Wandy można nie czcić, ale nie wierzyć w niego to tak, jakby nie wierzyć w Marksa...:P" HA! Czyli jednak jest w co wierzyć! Ale ja dalej wierzę tylko w Eponę i Krąg Celtycki!:)