Teraz to mnie oni nie lubią za bardzo, ale co się tam dobrej wódki napiłem to moje. Pomiziaj mnie jeszcze czule po uszku, skoro już jedziesz ze mną tym tramwajem aż na pętlę. Jest jeszcze chyba coś tam, jak żelazko o którym się zapomina i trzeba wracać na czwarte piętro schodami.
Szczerzysz do mnie zęby i jesteś taki słodki jak wiertarka wielowrzecionowa.
Tantiemy autora 0.1 en.
Komentarze:
[+]
0
[-] 6 pa¼dziernika 2009, 22:00:02 Ivo Marija de Folvil wierszyk ten dedykujÄ™ Mandragorom (byÅ‚ym, obecnym, przyszÅ‚ym i niedoszÅ‚ym) ze specjalnym uwzglÄ™dnieniem tow. Winnickiego i tow. Khanda
[+]
0
[-] 6 pa¼dziernika 2009, 22:09:59 Anarchia Napalm Perun Czarnuch ogÅ‚osiÅ‚ powrót poezji! Krytycznej, bolesnej, ale to odbicie czasu, bez poezji Wandystan byÅ‚ w Å›piÄ…czce...
[+]
0
[-] 8 pa¼dziernika 2009, 16:15:39 Alojzy Pupka Jak wyglÄ…da wiertarka wielowrzecionowa?
Wiersz(yk) w pyciÄ™.
[+]
0
[-] 9 pa¼dziernika 2009, 06:34:42 Ivo Marija de Folvil http://www.gomad.com.pl/pol/produkty/wiertarki/wj-23.htm pracowaÅ‚em na takiej kiedyÅ› przez 2 czy 3 miesiÄ…ce:)