
Poczekali aż stracił przytomność do białego rana,
dopiero go zaczęli kopać, [oj dana, dana, dana](http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=115&p=159045)
Jak był z kolegami to pod śmietnikiem stali
Dużo krzyczeli, machali, klęli i gwizdali
Ale do z werwÄ… bicia zabrali siÄ™ dopiero
Jak był nieprzytomny, sam, wart mniej niż zero