| |
[+]
0
[-]
2 kwietnia 2007, 15:35:30 Marceli Baldachim Khand
Partia Przegranej Szansy?Autor: Anomimowy patriota wandejski. Personalia znane redakcji.
khand
***
Dnia 29 marca 2007 r., wkrótce po zwołaniu Izby Poselskiej na obrady i wygłoszeniu mowy tronowej, JKM Piotr Mikołaj zarządził wybór Marszałka. Zaledwie kilkanaście minut później pos. Piotr diuk Kościński, w imieniu koalicji NZM-SPD ogłosił, iż własnego kandydata zgłaszać nie będzie, "zgodnie z tradycją, że Marszałek powinien być spoza koalicji rządzącej".
W sali obrad Izby Poselskiej zapadła cisza. Dopiero ostatniego dnia, 31 marca 2007 r., pos. Aleksander v-hr. Keller, poseł PPS i przewodniczący tej partii, łaskawie zapisał się na forum, na którym spędził... dwie minuty.
Kandydatury własnej, oczywiście, nie zgłosił. Toteż na 11 minut przed upływem terminu klub poselski SPD, reprezentowany przez pos. Jakuba kaw. Kaczyńskiego, zgłosił kanydaturę pos. Krzysztofa bar. Koniasa, argumentując, iż "chcieliśmy przychylić się do wniosku posła Kościńskiego, czekając na zgłoszenie się posła Kellera na stanowisko Marszałka. Jednakże gdy na kilka chwil przed zakończeniem terminu zgłaszania kandydatur poseł Keller, pomimo wizyty na forum nie raczył kandydatury wysunąć, a żadnej innej nie było - Klub Poselski postanowił w trosce o sprawne i bezproblemowe działanie Izby Poselskiej na podjęcie tego kroku - ku chwale Sarmacji!".
Wkrótce później JKM Piotr Mikołaj zarządził głosowanie nad tą - jedyną - kandydaturą, a w związku z tym, że koalicja SPD-NZM dysponuje większością w Izbie Poselskiej, wynik głosowania jest właściwie przesądzony.
Pozwala to postawić pytanie - czy poseł, który składa przysięgę poselską na nieoficjalnej liście dyskusyjnej (Google, nie Yahoo! - jak pozostali), zjawia się w Izbie Poselskiej w ostatniej możliwej chwili, a pomimo to - nie przyjmuje (przez własną nieuwagę zapewne) oferowanego jego partii kluczowego stanowiska Marszałka Izby Poselskiej - powinien zasiadać w Izbie Poselskiej i stać na czele partii politycznej.
To ma być lider młodej, sarmackiej lewicy?
Tantiemy autora 0 en. |
[+]
0
[-]
3 kwietnia 2007, 15:06:58
W Sarmacji w każdej chyba kadencji są posłowie, którzy cieszą się z samego faktu, że zostali posłami, ale w Izbie prawie nic nie robią. Czasami, zagłosują, ale chyba tylko dlatego, żeby nikt nie powiedział, że nie robią totalnie nic. | |