Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Iwan Maria Ingawaar - Panegiryki poranne.

Panegiryki poranne.

Podawać ze zmrożoną kawą morwańską a la Waldemaria (łiski + kawa + śmietanka z mleka wysokogórskich jaków.

Winnicki Jego legenda ponad kominy hut wylata Ponad szybami kopalni, hałdami cukrowni Unosi się Imię jego i na świat spogląda Chociaż jest daleko, to jednak zawsze bliski Słońce Proletariatu, towarzysz Winnicki

Ciupak Czy znacie cni moi towarzysza Ciupaka? Tego co nie chce dziewoi ani ust chłopaka? Człowieka zdolnego nawet jak mu się nie chce On na linuksie siedzi i myśli w pehape

Perun Jego wyskoki i poziom ego wysoki Wnet zadziwią każdego Wysadził kiedyś pomnik A i teraz robi wiele dobrego

Khand Towarzych Khand napisał był Kukuły Teraz zaś nad innymi systemami Pręży mózgu swego zwoje Programuje, wykłada, dwoi się i troi Bierzcie przykład z Khana dziadki drogie moje

Shafa Akai to ramię Ludowej Sprawiedliwości Zawsze spokojna i rzeczowa Ona się nigdy nie złości Poranne słońce lico jej ozłaca Dla niej liczy się tylko Ojczyzna i Praca

Magov Towarzysz Magov choć młody Szybko porzucił młodzieńcze wygody Dorobił się zaszczytów, jest dekameronem Dla Wandystanu skoczyłby on w ogień

Struszyński Zawsze skromny, bynajmniej nie milusiński Prawdziwy tytan Pracy, towarzysz Struszyński Nie chce on orderów, złota perytetów Towarzysz Struszyński, natchnienie poetów

Czarnecki Dialektyka nieobca mu była od dziecka Nie pokonaa go żadna intryga zdradziecka Dowódca Armii, uczestnik wielu baletów Wzór wszelkich cnót, wzór autorytetów Towarzysz Mandragor na zawsze jasny jak platera Samo jego spojrzenie tchórza zmienia w bohatera