Instytut Zjawisk Paranormalnych
Konserwatorium Muzycznego w Wałbrzychu

prof. zwycz. Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych

Dziwna materia a sztuka


Idealnym wszechświatem, który nie posiadałby żadnych wad i uchybień, idealnie harmonicznym i niewzruszalnym, przewidywalnym i stabilnym byłby nieograniczony zbiór kamieni poruszających się po eliptycznych orbitach i zderzających się od czasu do czasu, a przez to zmieniających tor ruchu – tzw. Model świeckiego Terencjusza wg. wzorów leblandzkich dla Mirtha Zawsze Dziewicy. Mirth byłby wtedy zintegrowany z wszechświatem i podziwiałby go przez całą wieczność.



Jednak Wanda tak nie chciał. Świat jest pełen życia, nieprzewidywalnego, chorego, do tego, jak twierdzą towarzysze z Politechniki Precelkhandzkiej, jest złożony z kwarków dolnych, górnych, dziwnych, powabnych, spodnich, szczytowych i wandojebnych. Apokalipsa! Po kiego dzwona to nam? Mogłoby być jeszcze ładnie, przyjemnie i wzrostowo – jedlibyśmy, pracowali, rozmnażali się i umierali. Ale nie! Wanda wymyślił seks, cygara, sztukę i weekendy.







Wynika stąd, że Wanda był większy, niżby logicy Centralnego Rejestru Instytucji i Przedsiębiorstw w Dreampolis kiedykolwiek podejrzewali. Wanda wbudował w nas poczucie metafizycznej niepewności – dzięki niej możemy się kochać bez reprodukcji, tworzyć bez konsumpcji i zabijać dla wolności.



Ale po kiego dzwona nam sztuka? Przecież o wiele łatwiej byłoby postawić ludzi z dziurą metafizyczną, z wrodzoną negacją świata pod ścianą i zająć się eliminacją monarchofaszystów. Ale jednak tego nie robimy.



Artyści to gnój społeczeństwa. To za ich sprawą z przekonaniem kontynuujemy swoją walkę. To przez nich utwierdzamy się w wierze w Wandę, który był wielki. To dzięki nim nasze życie ma wielokrotnie więcej wymiarów niż życie monarchofaszysty. Ale bez sztuki tych wymiarów byśmy nie potrzebowali!







Wydaje mi się, że Wanda sam przez stworzenie wszechświata zaimplikował sztuki. Jak nauczają inżynierowie Politechniki Precelkhandzkiej, dziwność materii pozwala światu trwać poprzez generacje energii: energia martwa, energia animalna, energia niewandna, energia wandna. Ta dziwność materii wzbudza też w Wandzie życie. On chce, by jego świat miał więcej wymiarów.



Ergo: sztuka nie jest dla nas. Sztuka jest dla Wandy i jego rozrywki, a nasza przyjemność jest tylko Jego pochodną.



Sławmy Wandę, bo jest wielki!


Pracownie Instytutu: Filia Instytutu w Gnominie