| Instytut Zjawisk Paranormalnych Konserwatorium Muzycznego w Wałbrzychu | |
|---|---|
prof. zwycz. Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und WałbrzychRepresja i kontrrepresja w UKZT w latach 60Faktem doskonale znanym wszystkim badaczom nauk społecznych i politycznych jest w pełni zgodna chrześcijańskim duchem miłości polityka represji, inkwizycji i fasadowości. Uniwersytet Antiochski dysponuje ogromnym zakurzonym gmachem, pomnikami dawnych profesorów, upiornie wyglądającymi woźnymi i zastraszającą ilocią 0 (słownie zero, żadnych, brak jakichkolwiek śladów) materiałów naukowych. Dominującą ideologią jest zakonochrystofaszyzm, definowany jako „mało finezyjny monarchofaszyzm podbudowany religią mesjanistyczną i represją seksualno-moralną”. W latach 60. ubiegłego stulecia UKZT przeżywało okres relatywnej prosperity (można się było załatwic, stojąc przodem do muru, bez obaw, że ktoś sprzeda ci strzałę w potylicę). Sprowadziło to na ten bogobojny naród falę marginalnego fermentu umysłowego, ponieważ drobna część zakonników zaczęła uważnie czytać świętą księgę. Pewna grupa wysnuła z tych badań ideę pacyfistyczno-ascetyczną i w swojej nieznajomości skopiowali wyczyn Wandomara Słupnika (teren obecnych Austro-Węgier, XVII w. przed Wandą). Na wieżach stolicy uwili sobie gniazdka z kartonu i słomy, a żywili się wyłącznie deszczówką i gołębiami. Inkwizycja regularnie ściągała ich z dachów, nie napotykając najmniejszego oporu. Na miejscu uwięzionych pojawiali się nowi, kamuflujący się skuteczniej i utrzymujący się na wieżach nawet do roku. Był to marginalny, nic nie znaczący ruch, który wyginął śmiercią naturalną w latach 70. Działalnosć ruchu domagającego się wyświęcania kobiet na kapłanki polegała na wystawieniu transparentu „Kobiety za ołtarze”, spałowaniu przez inkwizycję, pójściu na herbatkę do współbojowniczki, trafieniu do aresztu i wyrzeczeniu się ideologii. Najbardziej radykalny badacz pism stworzył komunę opartą na idei otwatego bogobojnego małżeństwa. Wszyscy członkowie komuny spali na jednym łożu (w szczytowym momencie – do 15 osób płci obojga) i uprawiali niezabezpieczony seks z członkami komuny, by płodzić bogobjne dzieci ku chwale Wszechmiłości. Lapsusy z nagrań inkwizycji: „Co się dzieje? Kto krzyczał?” „Cichoj, Ludwika kochała się z Ludwikiem i jak obracała się, nadziała się na różaniec?” „Przecież Pan mówił „Nie cudzołóż!” „To jest Twoje łóżko, kretynie, moje zresztą też!” „Zrób mi dobrze!” „Milcz, świnio, i rodź dzieci!”. Członkowie komuny zostali spaleni we własnym łóżku przez Inkwizycję i skonsumowani przez Inkwizytorów, tak aby nie mogli się odrodzić po końcu świata. Jak widać, rewolucja rodzi się nawet w najbardziej opresywnych społeczeństwach. Oczywiście, inkwizycja wypowiedziała wojnę sąsiadom przy ogromnej opresji intelektualnej. Produktem zaś kontrrewolucji jest niejaki Ludwik Bourbon, którego działania na terenach państw wandnych mieliśmy okazję obserwować ostatnio. |
Pracownie Instytutu: Filia Instytutu w Gnominie |
© Wysokogórska Republika Elfidy | |