| Instytut Zjawisk Paranormalnych Konserwatorium Muzycznego w Wałbrzychu | |
|---|---|
kontriesor Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del PorfavorAnaliza Postodbytnicza Niezwykłej Tajemnicy Zongyańskiego Lotnictwa, na podstawie dzieł zebranych Włodzimierza Lenina, Envera Hodży i Pol Pota, okraszone komentarzem odautorskim i garstką skwarek o smaku pomarańczowo-rybnym, sosem koperkowym i tow. Wandą w stanie czystym, niewstrząśnietym, niezmieszanym.Na początku tejże pracy, chciałbym objaśnić czym też dziś mój genialny umysł polecił się zająć. Chodzi więc o fenomen Zongyańskich lotników, którzy w sposób niezrozumiały dla nauki, religii i idei wznieśli się w powietrze w sposób zorganizowany i pchani sprzyjającymi wiatrami nad Austro-Węgrami wylądowali w pobliżu Winnicy, tworząc I Batalion Zongyańskich Myśliwców Ludowych im. Przewodniczącego Szopo. Istniały różne pomysły, co do zastosowanej przez nich techniki. Sprawa zyskała rozgłos wśród najbardziej opiniotwórczych postaci v-świata – Książę Piotr Mikołaj z Księstwa Sarmacji nawet się o tym nie wypowiedział. To dowodzi wagi tego zdarzenia. Aspektem mechanicznym tej sprawy zajął się m.in. niezawodny profesor Modrzew, który w swej mądrości, wspieranej przez kilku młodych badaczy i na kompatybilnej do Modrzewia drewnianej lasce, przedstawił dwie hipotezy danego zdarzenia: ![]() ![]() Omówimy je metodą rozdzielania rozłącznego, przy zastosowaniu sposobu dialektyczno-graficznego o najwyższym priorytecie rozwoju danego aspektu pracy aspołecznej, w związku z krytycznym procesem adegradacji erekcyjnej przedstawionego dowodu hipotetycznej hipopotamicy. Ogólnie rzecz biorąc, hipoteza pierwsza wydaje się być silniejsza i mocniej podparta dowodami, a jak powiedział Przemysław Przybył, grunt to podstawa. Jednakże zaobserwowane w kilku przypadkach poruszenia zmiennoarytmetyczne o geometrii skrzydeł równej g=constans o najwyższym priorytecie koniecznym do budowy Scholandzkiego socjalizmu z gnomią twarzą, dowodzą, że zarówno hipoteza pierwsza, jak i druga, jako pewne i absolutnie udowodnione, są o kant tyłka potłuc. Jak w swym dziele pisze anonimowy Włodzimierz Enver Pol Lenin-Hodża-Pot, "wypierdalać wypierdalać wypierdalać" (s.1645c). Analizując tę jakże błyskotliwą i opartą na klasycznej filozofii gnomiej wypowiedź, można dojść do wniosku ostatecznego wniosku – na cholere wiedzieć nam, o co w tym cholerstwie chodzi? Wazne jest to, ze sa oni zajebisci, lataja jak starzy, full odlot. Ostatecznie pozostaje jeden nieodkryty aspekt całej rzeczy, sprawy najwyższego rzędu, czyli – dlaczego akurat w Zongyi odkryto grochowo-fasolowy RedBull? Czy jest to przyczyna, czy skutek rozwinięcia się tego typu sił powietrznych? I czy królik jest różowy? ![]() Zostawiam Gnomstwo z tymi pytaniami. Niniejsza praca pisana była pod wpływem domózgowej iniekcji 3 zastrzyków najlepszego Gnomińskiego spirytusu. W trakcie jej pisania skrzywdzono wielu Scholandczyków, ale kogo to obchodzi? |
Pracownie Instytutu: Filia Instytutu w Gnominie |
© Wysokogórska Republika Elfidy | |