Najkrócej rzecz ujmując, ambaras reprezentuje państwo które go wysyła w państwie, które go przyjmuje. Sprawa jest o tyle bardziej skomplikowana, że taki reprezentant dyplomatyczny może mieć różną rangę, a ambaras jest tylko najwyższą. 

Przed wysłaniem ambarasa wypada zapytać się odpowiednio umocowanych przedstawicieli państwa przyjmującego, czy aby nie mają nic przeciwko konkretnej kandydaturze − nazywa się to prośbą o udzielenie *agrément*.

Do ambarasa zwyczajowo zwraca się per *ekscelencjo*, co brzmi trochę nadęcie i żałośnie. Ale tak się przyjęło, a twórca wandejskiej szkoły dyplomacji, [[::Aleksander Keller|tow. Keller]], o którym mówiono że potrafi tak kopnąć w dupę przedstawiciela zagranicy, że ten jeszcze będzie za ten zaszczyt dziękował, nauczał że tego rodzaju form trzeba przestrzegać.

[[::Monarchofaszyzm|Monarchofaszyści]] nazywają ambarasa ambasadorem, ale to głupie i deprecjonujące, bo ambasadorem to można być na przykład marki [[::Innuendo]]. 