W kulturze wandejskiej *rodzyn* oznacza tradycyjnie coś wyróżniającego się z otaczającej szarej masy. Jednostkowa rzecz, najbliższa jej idei w rozumieniu platońskim. Wyjątkowy płatek śniegu pośród masy powtarzalnych i wyblakłych podróbek. Innymi słowy, coś zajebistego.  

[Niektórzy twierdzą](http://www.miejski.pl/slowo-rodzyny), że słowo to ma w innych kręgach znaczenie dużo bardziej trywialne, ale ty, drogi czytelniku Encyklopedii Wandejskiej, nie wierz im!