[poem]
W czasie suszy szosa sucha
Regent rękę wzniósł do ucha
Z-słuchafonu cukier sypie
Bezbek-bóg szyderczo łypie.

Miło, ładnie i tęczowo
Spoks-radośnie, kucykowo
Wręcz, w jednym geście!
Rzyg dopadł i ją wreszcie.

***

Puste słowa białogłowa
Obietnice olaboga
Świecki Altharin z zaświatów gani
Bo ci z przodu jeszcze nie za nami

Wciąż Syn Wandowy ma nas w opiece
Choć chuja dają jakiekolwiek wiece
Jebane chujki po dupach się drapio
I albo spieprzają albo dalej chrapio

***

Niewola skurwiała socjalizm jebany
Narzuca konwencje gensek zasrany
Mam wolność srać i cieszyć się ze sraki
Perfum com cuchnę nie pojmą buraki

Jaźń rozdwajam a realem rzygam
Bez mrugnięcia kiełbachę połykam
Blogi wysrywam i na potęgę
zalewam planetę szamba wysiękiem[/poem]

> metadane  
> autor: Prezerwatyw Tradycja Radziecki  
> data: 1 marca 2016  
> źródło: [wandea](http://wandea.wandystan.eu/2781)