[poem]
Płacze Prezerwatyw
Dni i noce całe
„Co się ze mną stało?!
Jużem nie pedałem!”

> Duch heterozbrodni
> Pochłonął mu fiuta
> Chłopcy chodzą głodni
> Kto im chapnie druta?!

Jakaż jest przyczyna
Stanu straszliwego?
Czyja to jest wina?
KHANDUCHA PODŁEGO!

> Napasiony wieprzem
> Sarmatejskim złotem
> „Ja Wandystan pieprzę!”
> Drze się jak idiotek

Khandy i Wandery
I inne ciąg suty
Ludu obciąg szczery

>Już
>Nie
>dla was.
[/poem]
***
> **Metadane**  
> autor: Defloriusz Dyman Wander  
> data: 3 listopada 2014 r.  
> link: [wandea](http://wandea.wandystan.eu/2631) (w komentarzu)  
> uwagi: komentarz do wiersza "[[::na śmierć zajeżdżon khand, byłże mój]]" autorstwa Prezerwatywa Tradycji Radzieckiego.