**Ordynator:** [[a!profil,B0412|A. Struszyński]].

Oddział ten ma za zadanie ratowanie v-życia w skrajnych sytuacjach. To tutaj leczony był Wandejski Prezydent - Bruthus Perun - po zamachu na jego życie w 2007 roku, kiedy podczas przemowy do ludu został raniony przez snajpera.

<div align="center"><img src="http://gws.wandystan.eu/_szpital/intens.gif" alt=""></div>

W ramach intensywnego dozoru każdy chory jest intensywnie dozorowany przez cztery osoby, tj. pielęgniarki, pielęgniarzy, bądź zespół obu płci. Jeżeli pacjent może cokolwiek powiedzieć, wybór płci i składu personelu dozorującego jest określany przez niego, jednak większość chorych jest nieprzytomnych, we wstrząsie, lub w śpiączce farmakologicznej (skoro trafił tu przytomny...) i w takich sytuacjach decyduje ordynator analizując stan chorego. Personel dozorujący jest wyspecjalizowany w zabiegach intensywnej opieki, stosuje więc wiele nowoczesnych zabiegów opiekuńczych, pieszczot i innych czynności powszechnie uważanych za dość intymne. 

Oddział dysponuje 32 łóżkami, przy czym połowa miejsc rozdysponowana jest dla podjednostek wyodrębnionych w celach specjalnych:

**Pododdział Ran Postrzałowych** <br />
Tutaj leczymy Towarzyszy, którzy odnieśli ciężkie rany postrzałowe w wyniku rewolucji, zamachów stanu, bądź wrogich działań agentów monarchofaszystowskich. Możemy również leczyć i tych towarzyszy, którzy prawomocnym wyrokiem sądu zostali rozstrzelani, aczkolwiek nasze praktyki w tym zakresie są przez niektórych uważane za kiepsko rokujące i dość kontrowersyjne.

**Pododdział Ciężkich Urazów Wielonarządowych** <br />
Tutaj leczymy głównie tych Towarzyszy, którzy nie doszli do porozumienia w trakcie dyskusji na LDMW, gdy słowa okazały się być niewystarczające do pełnego objaśnienia własnego stanowiska. Personel Oddziału, jak żaden inny, znakomicie radzi sobie ze skutkami takiej typowej, dynamicznej konwersacji wandejskiej.

**Pododdział Anastezjologii Eksperymentalnej**<br />Ta innowacyjna i postępowa jednostka prowadzi szereg prac doświadczalnych. Oddział słynie z tego, że w samorozprężalnych resuscytatorach służących do wentylacji chorych, potocznie nazywanych workami Ambu (od nazwy jednego z producentów), zamiast worka zastosowanie znalazły kondomy. Dziwne, lecz wielu uczonych z innych ośrodków, najczęściej reakcyjnych, wyraża opinie - z zazdrości najwyraźniej - o małej skuteczności tego wielkopomnego dzieła. Oddział również wypracował własną metodę intubacji dotchawiczej. Mianowicie, zamiast najpierw wprowadzić pacjenta w sen, a później zapodać środki zwiotczające, wprowadza się pacjenta w błąd i jak najszybciej wpycha się rurkę intubacyjną z zaskoczenia, na chama (np. *towarzyszu doktorze, czemu tak stanęliście przy moim łóżku i wyglądacie przez okno? - A tak patrzę, park za oknem, ptaszki ćwierkają...  - i wyciągając szybko rurkę z kieszeni fartucha - A masz!!!*). Jednakże najbardziej spektakularnym osiąnięciem zespołu było uzyskanie 100% anestezji ze zwiodczeniem wszystkich mięśni za pomocą samego tylko rozkazu! Wystarczyło, aby Tow. Winnicki pogroził palcem, dodając przy tym "*Oj, bo ja was tu będę usypiał...*"

