**Oddział Rekonwalescencji Porewolucyjnej**

**Ordynator:** **tow. Grigorij**

Oddział prowadzi rehabilitację, relaksację i odprężenie towarzyszy strudzonych dużym wysiłkiem rewolucyjnym. Po wielu tajnych i jawnych misjach zagranicznych zwycięzcy bojownicy o wolność odpoczywają i wracają tutaj do pełnej sprawności w zakresie swej wandejskiej aktywności.


**Przypadek I** :

Jan Eustachy Pierdzimączka-Bolączka-Miesiączka de la Wytryskus-Orgazmus.

Dzielny Jan Eustachy to niezrównany bojownik o poszanowanie wandejskich producentów zabawek erotycznych przez monarchofaszystów. 

Towarzysz Eustachy, opowiadał jak to źli monarchofaszysci kradli, piękne wandejskie sztuczne penisy, najlepszej klasy wibratory a potem sprzedawali nie dość, że jako swoje, to za poniżającą cenę.

Pewnego dnia tow. Wytryskus-Orgazmus, przyłapał monarchofaszystowskiego złodzieja na gorącym uczynku. Złodziej kradł właśnie penisy o największych rozmiarach, nasz dzielny towarzysz powalił monarchofaszystę, jednak ten wepchnął mu owego penisa do odbytu, tak mocno i tak głęboko, że dostał się do organów wewnętrznych i przebił oba jelita, naruszył także wątrobę, podpalił cały towar wyprodukowany zmęczoną od pracy ręką wandejską. 

Jan Eustachy Pierdzimączka-Bolączka-Miesiączka de la Wytryskus-Orgazmus od tamtej pory nie może się, jak na wandejczyka przystało porządznie wypróźnić, ani nawet oddać moczu, wszystko musi robić przec cewnik i inne narządy. Najlepsi lekarze z Centralnego Szpitala Wandejskiego starają się przywrócić możliwość powrotu do normalnego życia, temu jedynemu w swoim rodzaju bojownikowi o niezależność i suwerenność przemysłu erotycznego.


**Przypadek II**

Bradza Bryndzovic 

Świetny Wandejski producent bryndzy i kwaśnicy z owczego moczu, zamieszkujący tereny przy granicy z S****ą. 

S*****y monarchofaszyści podrzucili Bradzy wściękłą owce która najpierw go ciężko zgwałciła, po czym pobiła.

Bryndzovic trafił do naszego szpitala w tak poważnym stanie, że nie mógł mówić. 89 godzinna, nie przerwana ani razu operacja dzięki Wandzie, przyniosła pomyślny skutek i udało się zszyć
przeorany pługiem pośladek, następna 48 godzinna operacja miała na celu przeszczep nerki, wątroby, jelita i szpiku. 

Dr. Agonia pomyślnie przeprowadził następne kilka operacji, dzięki czemu Bradza być może będzie nawet w stanie wrócić do takiej sprawności, jaką cieszył się przed bestialskim owczym gwałtem. Prawdopodobnie będzie potrzebował pomocy najlepszych psychiatrów, aby usunąć swój paniczny lęk przed owcami. 

**Przypadek III**

Hermentusz Lipton, dawniej Herman van Lipten-Tea

Ten dzielny towarzysz, przyłączył się do dzielnego ruchu wyzwolenia niewysokich przyjaciół z Elfidy, mimo iż wcześniej zajmował wysokie stanowiska w Scholandzkich władzach. Objeżdżał, miasta i wsie KSch, ażeby mówić głośno o niesprawiedliwości, monarchofaszyśmie i heteroseksualizmie. 

Podczas jednego ze swoich przemówień ("Miałem sen a w tym śnie tłum robotników pracował dla socjalistycznej ojczyzny") został postrzelony w brzuch. 

Natychmiastowo został przewieziony do najbliższego gnomskiego szpitala wojskowego. Gdy jego stan gwałtownie się pogarszał i dzielny korpus lekarzy nie nadążał z tamowaniem krwotoku, podjęto szaleńczą decyzje "Przewozimy go do GWS". Wszystkim bardzo zależało na losie tego człowieka, który pokazał - byłem monarchofaszystą, scholandczykiem, ale teraz walcze o wolność dla wszystkich nie wahając się, żeby przypłacić to życiem.

Hermentusz trafił do Centralnego Szpitala Wandejskiego, po kilkunastu godzinach, jego stan był tragiczny. Sprawę w swoje ręce wziął sam ordynator oddziału tow. Grigorij, a także jeden z najlepszych chirurgów świata doktor Agonia.  

W czasie wielogodzinnej operacji zdarzył się moment tragiczny : 

- Towarzyszu Ordynatorze, proponuje rozciąć czaszkę, wielu obserwatorów twierdziło, że ten dzielny towarzysz został postrzelony również w głowę. 

- Hm, towarzyszu doktorze Agonia, zezwalam na to, jednak będzie to bardzo ryzykowne.

- Pacjent ma olbrzymią kopę włosów, proponuję go ogolić. - piskliwym głosem odezwała się pielęgniarka Maryja Niepokalanovic 

- Bardzo słusznie.

Po chwili okazało, się, że czaszka rzeczywiście jest pęknięta.

- Na Wandę, towarzyszu doktorze, ten człowiek żyje z kulą w mózgu!

- Niesamowite prosze również zauważyć, że mimo iż urodził się z próżnią mózgową, to po przyłączeniu się do rewolucji, mózg mu się wytworzył.

- Trzeba bardzo szybko wyciągnąć kulę, tętno spada.

- Towarzyszu Ordynatorze, jeszcze nigdy tego nie robiliśmy, kula wbiła się w mozg bardzo głęboko prawie jej nie widać. Pacjent może do końca życia być niepełnosprawny zarówno psychicznie jak i fizycznie.

- Towarzyszu Doktorze Agonia, należy próbować, jak to mawiają przodownicy "Każdy uratowany przez Szpital Wandejski Rewolucjonista, to tak jak uwolnienie 1000 uciemiężonych". 

- Dobrze więc, przechodzę do wyjęcia kuli.....

Wielogodzinna operacja znów zakończyła się sukcesem, pacjent wyzdrowiał i po kilku tygodniach rekonwalescencji w sanatorium Engels III wrócił do pełnego zdrowia. Brawa dla dzielnego personelu szpital wandejskiego!

