**Manifest postulatów konkretnych prezerwatywizmu**

*Ogłoszony drukiem przez towarzysza Prezerwatywa Tradycja Radzieckiego dnia 29 grudnia 2009 w Wandei Ludu - [oryginał](http://wandystan.eu/system/system.php?strona=2226)*

Prezerwatywizm, kierując się słowami Manifesta Dytyramba Kozaneckiego, jest ideologią czynu. Naszym powołaniem jest wprowadzanie wandyzmu w żywotne interesy kraju Wandowego, a nie przypisywanie się do stronnictw postepowych, młododupnych czy betonowych. Możemy popierać wszystkie te stronnictwa, jak długo chcą one omijać powolne wprowadzanie wandyzmu do organizmu ludowego przez układ pokarmowy i opowiedzą się za wstrzyknięciem skoncentrowanego tow. Wandy prosto w jego żyły.

Oto nasze jak najbardziej konkretne postulaty:

**Powszechność Partii** <br/>
Nasza matka, jaką jest KPS(w) powinna zostać w pełni wskrzeszona. Członkostwo w niej powinno być obowiązkowe dla wszystkich obywateli Mandragoratu. Unikający tego obowiązku winni być rozstrzelani za brak troski o Socjalistyczną Ojczyznę i nie dążenie do poprawy stanu państwa. Aby uniknąć szkodliwego dublowania się stanowisk i oddalania się Partii od władzy, wszystkie organy państwowe byłyby jednocześnie organami partyjnymi (więcej niżej).

**Sowietyzacja**  <br/>
Radzieckość jest jednym z podstawowych postulatów prezerwatywizmu. Wprowadzenie systemu rad, które byłyby oddolnie tworzone przez robotników, żołnierzy, chłopów czy postępową inteligencję, jest pomysłem na wyjście z marazmu. Rada mogłaby być tworzona przez dowolnych trzech bądź więcej członków Partii i mogłaby mieć dowolny charakter – czy to oddziału wojskowego, czy rady zakładowej, czy rady miejskiej/regionalnej, czy frakcji partyjnej albo nawet urzędu państwowego (!). Jesteśmy również za ustanowieniem maksymalnej przynależności jednego obywatela do dwóch rad, aby uniknąć tworzenia się masy martwych rad.

**Zmiany w rozdziale władz**  <br/>
Obok jednoosobowego mandragora (koniec z fałszywą możliwością podziału), jedynym urzędnikiem ustawowym byłby Prezydent, czyli inaczej Sekretarz Generalny Biura Politycznego KPS(w). Do jego zadań należałoby kierowanie Radą Komisarzy Ludowych (stanowiąca z mocy prawa jedność z Biurem Politycznym KPS(w) ), a także ewentualnie powierzanie obowiązków innym radom mającym pełnić funkcję urzędów czy instytucji publicznych. Co do Mandragora, to straciłby on większość funkcji politycznych - byłby sędzią zwykłym i konstytucyjnym, komisarzem wyborczym i odpowiadałby za nadawanie obywatelstwa. Mandragor byłby wybierany na nieograniczoną kadencję, a Prezydent na dotychczasowych zasadach przez Komitet Centralny (ChL).

Ponadto, państwowym organem kolegialnym byłby Churał Ludowy, czyli również Komitet Centralny KPS(w). W zależności od liczby obywateli – członków partii będzie on obejmował ich ogół (do powiedzmy 8), albo delegatów. Sposób ich wyborów może być zależny od sytuacji – albo ogólne wybory (mniej lubiane), albo podział na okręgi wyborcze (bardzo fajnie to działało we WRE, mimo niskiej liczby kandydatów). Ciekawy jest również pomysł wyborów wewnątrz najważniejszych rad – z każdej po delegacie.

**Przywrócenie spójności i czystości ideologicznej**  <br/>
Towarzysze, odrzućmy mamiące nam wzrok neoliberalne wymysły absolutnej wolności. Czystości wandowej nie da się osiągnąć nurzając się w ekskrementach odchylenia prawicowo-liberalno-anarchizującego. Obowiązkiem każdego obywatela – członka partii jest utrzymywanie wysokiej dyscypliny pracy dla Państwa, dla Partii i dla Ludu Pracującego Miast i Wsi. Wszelkie odstępstwa powinny być karane, tak jak i brak rewolucyjnej czujności w zwalczaniu dla naszego socjalistycznego porządku.


Tu niejako wyjdę poza sam poziom mikronacyjny i tak nieco z realowego się do Was zwrócę. Jak wspominałem tow. Struszyńskiemu na priv, mamy być, o ile mi wiadomo, do pewnego stopnia parodią systemu socjalistyczno-komunistycznego. A w takowym systemie, była nagonka na szpiegów, zdrajców, rozstrzelania itp. itd. Donosy, nagonki ideologiczne, przemarsze, apele i przemówienia. Po to jest Wandystan, byśmy mogli naśladować i pastiszować tenże socjalo-komunizm, tak jak pastiszujemy kult jednostki itp. Na tym opierał się I Mandragorat.

Jednocześnie, nie wyklucza to zachowania demokratycznych i wolnościowych podstaw. Jednak nie można – przynajmniej w mojej opinii – wyciągać tej ogólnie rozumianej wolności słowa na sztandary, bo utracimy całość naszego charakteru, tej idei do której nawiązujemy, a która wszak była wskroś opresyjna. My możemy być opresyjni w słowach a wolnościowi w działaniach – na odwrót niż w monarchofaszystowskich krajach, gdzie wolność jest teoretycznie, a realne działania przeczą temu (banowanie, usuwanie, cenzurowanie). Ja, nawołując do potępiania "odstępstw od linii parti" i tego typu działań bynajmniej nie chciałbym aby przy tym kogokolwiek banowano, usuwano czy cenzurowano – chyba, że w naprawdę radykalnych przypadkach np. spamerów czy dzieci neo którzy nie potrafią się znaleźć w tym świecie.

To chyba tyle z podstawowych, konkretnych postulatów prezerwatywizmu. Oczywiście to nie całość naszej ideologii – o reszcie zapomniałem albo nie zdążyłem wymyślić. Zatem, jeżeli są pytania – proszę o nie, a skonkretyzuję.

Niech żyje Wandyzm! Niech żyje Rewolucja! niech żyje Wandystan!
