**Wandejska Partia Ludowa**

*Odezwa wygłoszona publicznie do narodu wandejskiego dnia 02 stycznia 2010 przez towarzysza Aborcjusza Struszyńskiego - [oryginał](http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/40943)*

Towarzysze!

Dzisiaj jest niezwykle trudno o fajną aktywność. Ba! Dzisiaj jest niezwykle trudno o jakąkolwiek aktywność! Wielu towarzyszu znikło, pożegnało się z nami i wynieśli się z mikronacyjnego świata. Większość z tych, co pozostało, pisze jedynie dwa maile na miesiąc, z czego jeden z nich dotyczy Księstwa Sarmacji - że tam właśnie teraz będą
pisać więcej, tam właśnie będą działać więcej, bo niby Księstwo Sarmacji jest w kryzysie i trzeba je ratować. Co więcej! W prasie monarchofaszystowskiej czytamy, że "Wandystańczycy wracają", a dalej, że był to chwyt zwiększający przerażenie czytelników, bo przecież nie ma żadnych "wandystańczyków", są to wybitni Sarmaci, którzy stworzyli Wandystan jako bufor na przeczekanie. Towarzysze! Niektórzy nasi dawni przyjaciele opuszczają naszą ojczyznę, zostawiają ją na pastwę losu, zostawiają ją na pewną śmierć, ponieważ najwyraźniej nigdy się z
Wandystaniem nie utożsamiali!

Tymczasem to nasza ojczyzna potrzebuje pomocy! To nasza ojczyzna potrzebuje działania, dyskusji, pomysłów i inicjatyw! Nasza ojczyzna, nigdy zbyt liczna, potrzebuje właśnie dzisiaj aktywności swych obywateli, swojego narodu! Jeżeli jakiś empatyczny i współczujący wandejczyk sądzi, że Księstwo Sarmacji faktycznie może się rozsypać,
chyba jest kompletnie niepoważny. Księstwo Sarmacji zawsze sobie poradzi, zaś przyciąganie do siebie wandejskich obywateli w sytuacji
ogólnego spadu aktywności w mikronacjach, w tym i w Wandystanie, trzeba uznać za niezwykle podły chwyt złowieszczej imperialistycznej agentury. Towarzysze! Kto mówi, że nie ma narodu wandejskiego lecz sarmacki, że miejsce narodu wandejskiego jest wyłącznie w Sarmacji, ten jest zdrajcą naszego narodu i depta nas obłudną hipokryzją!

Miejsce narodu wandejskiego jest wyłącznie w Wandystanie i tutaj, każdy kochający ten kraj socjalista, powinien wzmacniać swoją
aktywność i tworzyć inicjatywy, albowiem Wandystan tego potrzebuje! Dzisiaj do Wandystanu płyną przyjazne głosy z Królestwa Dreamlandu, z
Wolnej Republiki Winktown, z Monarchii Austro-Węgier! Mieszkańcy tych krajów ślą nam pozdrowienia, wyrazy miłości i wsparcia. Lecz czymże jest Wandystan, skoro wsparcie płynie wyłącznie z zewnątrz, z zagranicy, zaś spora część jego i tak nie licznych obywateli ucieka za
granicę wspierać dyktaturę monarchofaszystowskiego państwa, redukując
aktywność i inicjatywy we własnym kraju? Czy Wandystan faktycznie na to zasłużył? Czy to ma być kraj, w jakim jedynymi obywatelami są
Mandragor i Prezydent?

Towarzysze! Siostry i bracia w Wandzie! Odrzućmy obce wzory ideologiczne, które nie uwzględniają specyfiki naszego kraju, naszych narodowych aspiracji! Nie ulegajmy naciskom politycznym, pretensjom i żądaniom innych krajów, organizacji międzynarodowych i ruchów kulturalno-społecznych! Nie dajmy się zwieść, że budując swoją
aktywność w jakimkolwiek innym państwie doprowadzimy do wzmocnienia Wandystanu! To oczywiste, że wiecznie głodne, żarłoczne potwory
monarchofaszyzmu nie spoczną, dopóki nie zjedzą i nie zindoktrynują wandejczyków na tyle, aby Wandystan nie mógł samodzielnie działać!
Powiedzmy dość tej stagnacji! Powiedzmy TAK dla dalszej rewolucji wandejskiej! Budujmy naszą tożsamość narodową w oparciu o własny kraj,
o własne sprawy, o własną przyszłość! Towarzysze, budujmy Wandystan! Nowy Wandystan! Nasz Wandystan!

Niechaj przodownicy rewolucji wystąpią! Niechaj się ujawnią! Jeśli ktoś z Was jest dziś posępny, śpi na jawie snem melancholii, twierdzi,
że nie ma na nic czasu, niech się lepiej zorganizuje tak, aby choć kilka minut znalazł na lekturę Listy Dyskusyjnej Mandragoratu
Wandystanu i nawet na siłę zmusił się do reagowania na inicjatywy i działania podejmowane w naszej ukochanej ojczyźnie! Robotnicy! Chłopi!
Do boju! Otwierajcie skrzynki pocztowe, czytajcie wiadomości wandejskie, piszcie, dyskutujcie, dajcie się wciągnąć!

Niniejszym proponuję, abyśmy utworzyli jedną i jedyną Wandejską Partię Ludową i niosąc sztandar Mandragoratu Wandystanu rozwijali wzniosłość,
samorządność, niezależność naszej ludowej ojczyzny! Kto ma to czynić, jak nie my - naród?

Niniejszym proponuję, aby przywrócić demokratycznie obieranego sędziego - Pretora, w miejsce Trybunału, w jakim zasiadają nieobecni
dzisiaj towarzysze - uciekinierzy! Można też się zastanowić nad Trybunałem Poprawności Politycznej, wszak mamy kilku zdrajców do
rozstrzelania!

Niniejszym proponuję, aby znieść w całości wielgachną i nieczytelną ustawę Kodeks Władzy Ludowej i zastąpić ją mniejszymi, zgrabniejszymi
ustawami dostosowanymi do potrzeb naszej ojczyzny!

Niniejszym proponuję, aby również urząd Mandragora dostosować do realiów, do aktualnych potrzeb i zmienić ten dwójurząd w jeden,
głównie jutrzenkowy! Socjogramowe obowiązki przywództwa duchowego, obowiązki wskazywania drogi w imię nauki towarzysza Wandy można
powierzyć przewodniczącemi partii!

Niniejszym proponuję także, aby czytać codziennie Manifest Postulatów Konkretnych Prezerwatywizmu! Czytać na głos, przed snem i rano! Czytać
dzieciom i dziadkom! Aby czytać ze zrozumieniem! A dalej, aby rozpocząć dyskusję nad kształtem naszej partii ludowej. Z pewnością dojdziemy do wspólnego konsensusu!

Towarzysze! Kto żyw i kto patriota, niechaj odpowie, niechaj się przyłączy! Niechaj napisze: tak, wstępuję do Wandejskiej Partii Ludowej aby budować socjalistyczną ojczyznę, aby przeciwdziałać stagnacji, aby tworzyć kraj, z którego wszyscy będziemy dumni!

Niech żyje Wandystan! Niech żyje socjalizm! Niech żyje Wandystan i socjalizm!