Paulina Natalia Wileńska pisze:
A ja jeszcze rzucę taką uwagę – ponieważ władza sądownicza u nas i tak wykonywana jest przez organy okupanta, raczej niepotrzebny za bardzo byłby nam Pretor. Tyle że wtedy nam się skład Churału sypie do dwóch osób. Może wtedy Churał byłby organem składającym się z Prezia, Cęzora i Trybuna?
Zastanowiłabym się też nad nazwami tych dwóch ostatnich urzędów, dla mnie są one zbyt khandyzowane. Choć z drugiej strony, nazwa „Cenzor” jest wandna.
Pretor jak najbardziej mógłby być. Sarmackie prawo nie zabrania nam bawić się w posiadanie wewnętrznego regulaminu i egzekwowania go. A, że sobie to nazwiemy Kodeksem Ludowej Sprawiedliwości? Poza tym uważam, że Pretor mógłby jak najbardziej politycznie skazywać zaocznie za niewandność. #removeTorped #rozstrzelaćGoateckiego
ODPOWIEDZ
ODPOWIEDZ CYTUJĄC