Prezerwatyw Tradycja Radziecki pisze:
(...) co wskazuje m.in wasz reakcja na upomnienia.
Raczej reakcja na zaliczenie łaciny. Nie przypisujcie sobie za wiele.
Prezerwatyw Tradycja Radziecki pisze:
Staram się namawiać do aktywności - prywatnie i publicznie. Inicjuję aktywność w systemie, aktywność w piłce nożnej, aktywność w Churale... Oczywiście - mógłbym robić więcej, jak każdy. Ale myślę, że w tym kontekście mam sobie najmniej do zarzucenia.
Dlatego piszę, że w takiego ping-ponga pobawić by się − przy dozie złej woli − można, a nie podnoszę takie zarzuty. Robicie co potraficie i robicie to dobrze. Nie każdy potrafi animować, inspirować, prowadzić do wielkości, niektórzy po prostu takiego daru nie mają i są co najwyżej dobrymi administratorami. Wy go nie macie, ja go nie mam, nikt z aktywnych Wandejczyków go nie ma. Dlatego wy nie jesteście właściwym adresem do kierowania pretensji że nie jest emocjonująco. Ale sęk w tym że moja wyborcza obsuwka też nie jest temu winna.
Prezerwatyw Tradycja Radziecki pisze:
Ale Prezydent dostał już kilka razy opierdol za wtrynianie się w "nie swoje" sprawy, więc czasowo wstrzymałem się z komentowaniem.
Śmierdzi fochem. Nie podobało się że zasysam kompetencje innych urzędów, to się obrażam? Jak nie mogę wejść w buty i sam poprawić, to teraz już nawet nie powiem że coś jest nie tak?
Prezerwatyw Tradycja Radziecki pisze:
Byłem poniekąd też ciekawy, czy a) urzędnik odpowiedzialny sobie o tym przypomni; b) czy ktokolwiek inny zwróci na to uwagę;
Ciekawość − zajebisty powód żeby poeksperymentować, popatrzeć jak coś nie klapuje i potem się poprzyczepiać. :D Coś mi się widzi, że to nie jest konstruktywna postawa. Zwłaszcza w wydaniu kogoś kto aż tak wielką katastrofę widzi w lekkim obsunięciu terminów. Państwo się w waszych oczach pali i wali (czy za tydzień będzie jeszcze do czego wracać?, lol, lol), a wy eksperymentujecie? :D Nieładnie!
Prezerwatyw Tradycja Radziecki pisze:
Aktywność zawsze wiąże się z tym, czy coś się dzieje. Kiedy są wybory, zawsze jest szansa, że się ktoś zainteresuje i przy okazji powypowiada w innych wątkach. Stad też pomysł na niepokrywające się kadencje.
Jak widać wady tego pomysłu przeważyły jednak nad zaletami.
Prezerwatyw Tradycja Radziecki pisze:
Co do całej reszty - pominę wynurzenia na temat "Jak inni nie działają to ja jestem zwolniony z obowiązku" litościwym milczeniem.
Powiedziałem jasno, że nie uciekam przed zarzutami. Jasne, moim obowiązkiem jako urzędnika było przeprowadzenie wyborów w terminie. Nie dopełnienie obowiązków zawsze jest niedopełnieniem obowiązków. Śmiem jednak twierdzić że znikoma aktywność nie tyle zwalnia mnie z obowiązku, co sprawia że niedopełnienie tegoż jest dużo mniej szkodliwe. Jest zasadnicza różnica między sytuacją kiedy toczy się bujne życie polityczne i nagle wybory nie odbywają się w terminie, a tym kiedy ma to miejsce gdy jakakolwiek aktywność to dwie wypowiedzi na dobę (w porywach).