Szpieg? Dywersant? Okaż dokument tożsamości

Nieustający Panel Dyskusyjny im. E. Gierka



×
Gierek to pomocnicze wobec Listy Dyskusyjnej Mandragoratu Wandystanu (LDMW) miejsce rozmów Towarzyszek i Towarzyszy. Także pisząc pamiętaj, że robisz to dla Ludowej Ojczyzny!

Dodaj nowy wątek

Oznacz wszystkie wątki jako przeczytane


Gierek Nr. 4003

W temacie: Kurs jarugi do engelsa
Alojzy Pupka - 2015-02-26 04:16:45
Przecież pieniądze są u nas towarem takim jak każdy inny. Podawanie wartości np. tony koksu w engelsach, miałoby taki sens, jak podawanie wartości dajmy na to ciężarówki w kilokaliszach śmietany. Jest koszt wytworzenia produktu (w jarugach) i to jest jego wartość. Tylko same banknoty mają w tej chwili (jako drukowane bezwysiłkowo) wartość w zasadzie czysto umowną, ale też do tego sprowadza się ich funkcja − o ile się nie mylę engelsy nie stanowią na dzień dzisiejszy nic innego, jak tylko żetony na paliwo?

Tak więc niezbyt rozumiem?

ODPOWIEDZ ODPOWIEDZ CYTUJĄC


Czytaj cały wątek:

W temacie: Kurs jarugi do engelsa
Prezerwatyw Tradycja Radziecki - 2015-02-07 19:04:43
Towarzysze,

Niestrudzenie kontynuując moją osobistą walkę o uczynienie naszego systemu gospodarczego bardziej zorganizowanymi i atrakcyjnym, chciałbym zaproponować tow. Prezydencie wprowadzenie (edyktem Komisarza bądź ustawą, wedle woli) czegoś w rodzaju minimalnej płacy. Nazwa może być inna - państwowy kurs, cena minimalna - generalnie miałby to być sankcjonowany oficjalnie przelicznik jarug na engelsy.

Ponieważ z natury systemu nie wynika żaden formalny przelicznik pracy na pieniądz [1], jesteśmy w tym zdani na siebie. Oczywiście możemy zdecydować się na "wolny rynek", ale nie muszę chyba wam mówić jak kiepsko to brzmi. A co więcej - problemem jest tu fakt, że z uwagi na brak jakiejkolwiek wskazówki nikt do przeliczania i wyznaczania ceny się nie kwapi - a co za tym idzie, pozbawiamy się kompletnego systemu, czyniąc obrót engelsa niemal nieistniejącym.

Dzięki istnieniu takiego przelicznika - nawet jeżeli na początku byłby wyznaczony "z dupy" można by zacząć wyliczać wartości poszczególnych towarów, na podstawie pracochłonności ich wytwarzania. Później oczywiście kurs można (a nawet trzeba) byłoby korygować na podstawie tendencji - ilości aktywnych, popytu, podaży, kosztów itp.

Mam nadzieję, że w/w akapity przedstawiły sensowność stworzenia takiego przelicznika - chociaż, oczywiście, na początek będzie on w pełni uznaniowy.

Aha - i jeszcze jedno. Oczywiście chociaż forma "płaca minimalna" sugeruje obowiązkowość, to równie dobrze można dopuścić płacenie mniej i więcej za pracę. Chodzi o wyznaczenie jakiegokolwiek wyznacznika aby można było się na czymś oprzeć na początek.

Z niecierpliwością czekam na genialne pomysły Walterycza (ten też jest jego, tylko o tym jeszcze nie wie) i totalnie zlanie tematu przez resztę :*

[1] Wcześniej od biedy można by mówić o przeliczniku palarni, wg. ilości jarug które można było zdobyć na paleniu skrętów z banknotów, ale palarnie już nie działają.

ODPOWIEDZ | ODPOWIEDZ CYTUJĄC | Pokaż post


W temacie: Kurs jarugi do engelsa
Alojzy Pupka - 2015-02-26 04:16:45
Przecież pieniądze są u nas towarem takim jak każdy inny. Podawanie wartości np. tony koksu w engelsach, miałoby taki sens, jak podawanie wartości dajmy na to ciężarówki w kilokaliszach śmietany. Jest koszt wytworzenia produktu (w jarugach) i to jest jego wartość. Tylko same banknoty mają w tej chwili (jako drukowane bezwysiłkowo) wartość w zasadzie czysto umowną, ale też do tego sprowadza się ich funkcja − o ile się nie mylę engelsy nie stanowią na dzień dzisiejszy nic innego, jak tylko żetony na paliwo?

Tak więc niezbyt rozumiem?

ODPOWIEDZ | ODPOWIEDZ CYTUJĄC | Pokaż post


W temacie: Kurs jarugi do engelsa
Prezerwatyw Tradycja Radziecki - 2015-02-26 10:11:50



Wziernik V pisze:
Przecież pieniądze są u nas towarem takim jak każdy inny.
Tak? Liczymy je w kaliszach/żiwkowach/paletach? Używamy do produkcji?



Quote:
Podawanie wartości np. tony koksu w engelsach, miałoby taki sens, jak podawanie wartości dajmy na to ciężarówki w kilokaliszach śmietany. Jest koszt wytworzenia produktu (w jarugach) i to jest jego wartość. Tylko same banknoty mają w tej chwili (jako drukowane bezwysiłkowo) wartość w zasadzie czysto umowną, ale też do tego sprowadza się ich funkcja − o ile się nie mylę engelsy nie stanowią na dzień dzisiejszy nic innego, jak tylko żetony na paliwo?
Również na transport w SOSO. Ale ja ( i wydaje mi się, że i inni) traktują je na zasadzie klasycznego pieniądza. CPN płaci nimi wynagrodzenia. Nie wiadomo mi nic na temat tego, aby założenia systemu przewidywały gospodarkę bezpienieżną, czysto towarową.

Oczywiście można by zrezygnować z engelsa i oprzeć wszystko na wymianie jarug, obliczając wartość każdego towaru w jarugach. Wtedy wymiana obejmowałby wymianę towarów wedle przelicznika jarugowego. Ale moim zdaniem byłby to chybiony pomysł budowania gospodarki mało praktycznej.

Owszem, komunizm bez pieniądza brzmi dobrze. Ale obawiam się, że skończy się tak jak całkiem atrakcyjny pomysł indywidualizowania banknotów w systemie -zajebisty jeżeli chodzi o oryginalność i "realizm", ale bardzo mało praktyczny w codziennym funkcjonowaniu systemu. Od tego musieliśmy odejść do koncepcji kart pripejd uzupelnionych o przelewy - tworząc de facto protezę klasycznego mikronacyjnego banku z kontami i przelewami.

Uważam że nie ma co rezygnować z pieniądza. Wiadomo że będzie miał on inne, mniejsze znaczenie u nas niż w innych systemach, ale degradować go całkiem do poziomu żetonów na jedną usługę uważam za niesłuszne.

ODPOWIEDZ | ODPOWIEDZ CYTUJĄC | Pokaż post


W temacie: Kurs jarugi do engelsa
Polyna - 2015-02-26 12:44:27
Hmmmm, w zasadzie to tow. Pupka ma rację, no i z tego co słyszałam od tow. Zwella założenia systemu miały być właśnie wolnoryngowe, więc wszystko miało zależeć od indywidualnych ustaleń podmiotów na wolnoryngu. Dlatego wolę jednak nic nie zmieniać i nic nie ustalać, przynajmniej bez konsultacji z tow. Zwellem.

ODPOWIEDZ | ODPOWIEDZ CYTUJĄC | Pokaż post


W temacie: Kurs jarugi do engelsa
Polyna - 2015-02-26 12:57:45
Inna sprawa że ja się nie znam za bardzo na gospodarce, ale jakby ktoś się chciał nią zająć jako Komisarz Ludowy to proszę bardzo, zawsze można aplikacje składać…

ODPOWIEDZ | ODPOWIEDZ CYTUJĄC | Pokaż post