<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>
<feed
 xml:base="https://wandystan.eu/"
 xml:lang="pl"
 xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom"
 xmlns:grddl='http://www.w3.org/2003/g/data-view#'
 xmlns:atomwiki="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/"
 grddl:transformation="https://wandystan.eu/varia/rdf/atom2rdf.xsl"
>
	<id>https://wandystan.eu/w/feed,NBN::J%C4%85dro_w_Ciemno%C5%9Bci_1.12</id>
	<title>Jądro w Ciemności 1.12</title>
	<updated>2018-03-30T23:20:13+02:00</updated>
	<category label="Nowa Biblioteka Narodowa" scheme="https://wandystan.eu/w/namespace/" term="NBN" />
	<link rel="self" href="/w/feed,NBN::Jądro_w_Ciemności_1.12" type="application/atom+xml" />
	<link rel="first" href="/w/feed,NBN::Jądro_w_Ciemności_1.12?page=0" type="application/atom+xml" />
	<link rel="alternate" href="/w/NBN::Jądro_w_Ciemności_1.12" type="text/html" />
	<icon>/favicon.ico</icon>
	<entry>
		<id>https://wandystan.eu/w/history,NBN::J%C4%85dro_w_Ciemno%C5%9Bci_1.12,1263</id>
		<title>Jądro w Ciemności 1.12</title>
		<updated>2018-03-30T23:20:13+02:00</updated>
		<author>
			<name>Konto systemowe</name>
			<uri>/B1000</uri>
		</author>
		<category label="Nowa Biblioteka Narodowa" scheme="https://wandystan.eu/w/namespace/" term="NBN" />
		<link rel="alternate" href="/w/history,NBN::J%C4%85dro_w_Ciemno%C5%9Bci_1.12,1263" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/revision-of" href="/w/NBN::J%C4%85dro_w_Ciemno%C5%9Bci_1.12" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/first-revision" href="/w/history,NBN::J%C4%85dro_w_Ciemno%C5%9Bci_1.12,1263" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/last-revision" href="/w/history,NBN::J%C4%85dro_w_Ciemno%C5%9Bci_1.12,1263" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/history" href="/w/history,NBN::J%C4%85dro_w_Ciemno%C5%9Bci_1.12" type="text/html" />
		<atomwiki:revision identifier="1263" deleted="no" initial="yes" significant="yes">automatycznie zaimportowano ze starego systemu</atomwiki:revision>
		<content type="xhtml">
			<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p><strong>Jądro w ciemności vol. 12 - "A u was biją Murzynów, czyli przepraszam czy to Mława?"</strong></p>
<p>Po prawie miesięcznej przerwie Misio powraca ! A wraz z nim kolejne
przygody nieustraszonego bojownika o wolność waszą i jego. Tytuł
odcinka to "A u was biją Murzynów, czyli przepraszam czy to Mława?"</p>
<p>Był to ciepły maj 1947 roku. Misio już dawno odłożył broń i powrócił
do zwykłego życia. Odbudował swój dom, który został <em>de facto</em> zniszczony
przez niego samego. Tak tak, było to podczas szturmu Musztardowa.
Misio kazał położyć ogień artyleryjski na dwór, który był własnością
jego rodziny. Ironia losu...</p>
<p>Ponieważ jego rodzice nie żyli, był on ostatnim przedstawicielem
swojego rodu na Ziemi. Wszystkie posiadłości rodzinne przeszły na
niego. Pola które przypadły mu w spadku Misio sprzedał lub rozdał -
nie miał zamiaru powracać do rolniczego życia. Dwór zaś był
wystarczająco duży, aby założyć w nim pensjonat. Wielu ludzi wracając
z wygnania do Czekan lub Grodziska zatrzymywała się na noc u niego.
Dużych pieniędzy z tego nie było, ale wystarczało na przeżycie. Misio
zakładał, że kiedy już wyjdzie na prostą to zostanie nauczycielem
historii w wiejskiej szkole. Wszakże był to jego wyuczony zawód i z
uzyskanej wiedzy warto byłoby skorzystać.</p>
<p>Misio otrzymywał też rentę powojenną, od SAL i KSZ jednocześnie.
Po zakończeniu konfliktu został awansowany do stopnia pułkownika KSZ i
przeniesiony do rezerwy, oraz otrzymał stopień SALowskiego porucznika.
Nie były to wielkie pieniądze, ale wystarczyły na odbudowę dworu i
rozpędzenie interesu.</p>
<p>Cała ta sielanka skończyła się właśnie w maju 1947 roku. Do drzwi
pensjonatu zapukało dwóch smutnych panów. Byli ubrani w popielate
prochowce, mieli na głowach ciemne kapelusze, można było z daleka
rozpoznać, że to tajniacy. Misio otworzył drzwi:  </p>
<ul>
<li>Dzień dobry panom ! W czym mogę służyć? - zapytał na przywitanie.</li>
<li>Pułkownik Meisnerowicz Jan? - zapytał jeden z dwóch smutnych gości.
Misio wiedział, że będą problemy. Od dawna nikt tak się nie zwracał do
niego.  </li>
<li>Tak, słucham? - rzucił poddenerwowany Misio. W głowie obmyślał już
plan jakby się pozbyć dwóch tajniaków.  </li>
<li>Otóż Prokuratura Wojskowa w Grodzisku wydała nakaz aresztowania Pana
pod zaruztem kolaboracji, szpiegostwa i zdrady stanu. Przyszliśmy po
Was.<br />
Misio zdębiał. On, bohater wojenny, odznaczony i awansowany przez
samego Księcia, jest niby zdrajcą i szpiegiem?  </li>
<li>Dobrze Panowie. Spodziewałem się tego. Wejdźcie, a ja wezmę swoją
walizkę i pojedziemy.  </li>
</ul>
<p>Tajniacy skorzystali z uprzejmego zaproszenia i weszli. Rozgościli się
w salonie i zapalili papierosy. Misio zaś poszedł do swojego pokoju.
Początkowo był zaskoczony, teraz jednak gniew uderzył mu do głowy.
Odnalazł swojego tommyguna, sprawdził magazynek i wziął sprawiedliwość
w swoje ręce. Tajniacy nie zdążyli nawet zareagować. Seria posłała ich
do wieczności. Misio stał się teraz banitą, renegatem wyjętym z pod
prawa. Po raz kolejny w swoim życiu musiał się kryć i uciekać. Spakował
najpotrzebniejsze rzeczy to swojego plecaka. Ubrał się odpowiednio,
wziął hełm, amunicję i broń. Był gotowy do drogi. Zanim wyruszył
wyrzucił lokatorów z pensjonatu, po czym używając benzyny puścił z
dymem cały dworek. Postanowił uciec na południe, do komunistów.</p>
<p>Misio dotarł do Sarmackiej Republiki Socjalistycznej po dwóch
tygodniach marszu. Przemierzał lasy, pola, wielokrotnie krył się przed
żandarmami. Nie wiedział, czy ktoś go ściga, czy nie. Był teraz
teoretycznie w innym kraju, jednak nadal była to Sarmacja. Jako
porucznik SAL-u czuł się tu bezpiecznie. Postanowił pójść do
delegatury komunistycznej armii w pierwszej lepszej wsi. Trafił do
miejscowości Klepków. Tamtejsza siedziba oddziału SAL-u mieściła się
na dawnej plebani. Misio wyglądał dość egzotycznie w swoim leśnym
mundurze i hełmie. Wzbudził pewien popłoch wśród wieśniaków, gdy
pojawił się na głównej drodze we wsi. On jednak nie myślał o tym
specjalnie...</p>
<p>Biuro komendanta było urządzone w stylu socrealistycznym. Na ścianach
wisiały portrety Lenina, Wandy i innych komunistycznych "świętych".
Misio okazał papiery poświadczające, iż jest on porucznikiem SAL-u.
Komendant, starszy łysy pan, który do szczupłych nie należał, wytężył
wzrok czytając dokumenty. Po chwili wyciągnął okulary i na głos zaczął
czytać. Gdy skończył spojrzał na Misia z wyrazem wyższości:  </p>
<ul>
<li>No wiecie... Prawo się zmieniło od czasu wojny... Zaraz zadzwonię
gdzie trzeba i sprawdzimy, czy jesteście tym za kogo się podajecie,
towarzyszu.  </li>
<li>Oczywiście, to nie jest żaden problem - odparł przyjacielsko Misio.
Gruby komendant wykonał telefon, a w zasadzie kilka. Po ok. 15
minutach dzwonienia wszystko było już jasne.  </li>
<li>Towarzysz Meisnerowicz Jan, jak mniemam? - zapytał oschłym tonem
oficer.  </li>
<li>Tak. We własnej osobie - odpowiedział mu Misio. Wiedział, że znów
będą kłopoty.  </li>
<li>Cóż towarzyszu... Nie powiedzieliście nam, że jesteście też
pułkownikiem faszystowskiej Książęcej Siły Zbrojnej. Ponadto przed
wojną byliście ponoć obszarnikiem.  </li>
<li>Słucham?! No to jest kurwa nonsens jakiś!  </li>
<li>Tak jest w papierach... Cóż towarzyszu... Według naszego prawa
jesteście wrogiem ludu. Ale w zamian za zasługi położone we wspólnej
walce z okupantem pozwolimy bezpiecznie opuścić kraj. Baridas?  </li>
<li>Absurd panie, absurd... Pan żartuje prawda?!  </li>
<li>Nie. Mówię całkiem poważnie towarzyszu...  </li>
<li>Jaa pierdole...  </li>
</ul>
<p>Misio chciał wyć z rozpaczy. Jego ukochana ojczyzna wypięła się na
niego... To nie tak miało wyglądać...</p>
<blockquote>
<p><strong>Metadane</strong><br />
autor: Michał Czarnecki<br />
data: 4 października 2006 r.<br />
link: <a href="http://wandea.wandystan.eu/337" rel="external">wandea</a></p>
</blockquote></div>
		</content>
	</entry>
</feed>
