<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>
<feed
 xml:base="https://wandystan.eu/"
 xml:lang="pl"
 xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom"
 xmlns:grddl='http://www.w3.org/2003/g/data-view#'
 xmlns:atomwiki="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/"
 grddl:transformation="https://wandystan.eu/varia/rdf/atom2rdf.xsl"
>
	<id>https://wandystan.eu/w/feed,NBN::Krew_pot_i_%C5%82zy_3</id>
	<title>Krew pot i łzy 3</title>
	<updated>2018-03-30T23:20:13+02:00</updated>
	<category label="Nowa Biblioteka Narodowa" scheme="https://wandystan.eu/w/namespace/" term="NBN" />
	<link rel="self" href="/w/feed,NBN::Krew_pot_i_łzy_3" type="application/atom+xml" />
	<link rel="first" href="/w/feed,NBN::Krew_pot_i_łzy_3?page=0" type="application/atom+xml" />
	<link rel="alternate" href="/w/NBN::Krew_pot_i_łzy_3" type="text/html" />
	<icon>/favicon.ico</icon>
	<entry>
		<id>https://wandystan.eu/w/history,NBN::Krew_pot_i_%C5%82zy_3,1118</id>
		<title>Krew pot i łzy 3</title>
		<updated>2018-03-30T23:20:13+02:00</updated>
		<author>
			<name>Konto systemowe</name>
			<uri>/B1000</uri>
		</author>
		<category label="Nowa Biblioteka Narodowa" scheme="https://wandystan.eu/w/namespace/" term="NBN" />
		<link rel="alternate" href="/w/history,NBN::Krew_pot_i_%C5%82zy_3,1118" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/revision-of" href="/w/NBN::Krew_pot_i_%C5%82zy_3" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/first-revision" href="/w/history,NBN::Krew_pot_i_%C5%82zy_3,1118" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/last-revision" href="/w/history,NBN::Krew_pot_i_%C5%82zy_3,1118" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/history" href="/w/history,NBN::Krew_pot_i_%C5%82zy_3" type="text/html" />
		<atomwiki:revision identifier="1118" deleted="no" initial="yes" significant="yes">automatycznie zaimportowano ze starego systemu</atomwiki:revision>
		<content type="xhtml">
			<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Kret, pot i łzy część trzecia</p>
<p>Całe długie, niecne, perwersyjne, okrutne, podłe i sadystyczne życie stanęło Księciu Mikołajowi Mikołajowi przed oczami. W drzwiach jego komnaty stał bowiem, dzierżąc w dłoni chłodną stal z wyspy Kiusiu, pułkownik Piotr Czarniecki.</p>
<p>-Już po was- syknął Czarniecki i runął na zdegenerowanych arystokratów, kręcąc mieczem młynka. Książę jednak sprytnie uchylił się od ciosu i skoczył pod ścianę, by zdjąć z niej rodowy miecz. Hrabia Wiensko, uderzony płazem przez kark zatoczył się pod filar, huknął w niego głową i legł bez ducha.</p>
<ul>
<li>
<p>Obserwuję Cię od dawna- szepnął Książę, po czym zręcznie sparował cios. – Przystań do nas!</p>
</li>
<li>
<p>Nigdy- warknął Czarniecki i zataczając ostrzem łuk uderzył mierząc w okolice szyi. Książę krzesząc setki iskier odbił cios i skontrował pchnięciem, które rewolucjonista zblokował.</p>
</li>
<li>
<p>Dobrze byłoby, jakbyś się jednak zastanowił- Książę oddychał ciężko i spod zwężonych powiek wpatrywał się w przeciwnika. –Jest wiele spraw, o których nie wiesz.</p>
</li>
<li>
<p>Co to za sprawy? – Znów wymienili kilka ciosów.</p>
</li>
<li>
<p>Nie wiem, czy powinienem Ci mówić. Herbatki? – spytał Książę w ostatniej chwili uskakując przed ostrzem, które śmignęło centymetry od jego nosa.</p>
</li>
<li>
<p>Nie dziękuję. Kawy, poproszę. Bez mleka. – Czarniecki zamarkował pchnięcie w okolice boku, po czym nagle skierował uderzenie na mostek. Ostrze stuknęło Księcia w klatkę piersiową po czym ześliznęło się po obojczyku pozostawiając paskudną ranę. Mikołaj Mikołaj jęknął i runął jak długi na posadzkę. Czarniecki zbliżył się i spojrzał groźnie na leżącego.</p>
</li>
<li>
<p>Nie.....zabijaj.....- zacharczał Książę</p>
</li>
<li>
<p>Dlaczego miałbym Cię posłuchać? Przez całe lata gnębiłeś lud, wyzyskiwałeś, prześladowałeś, a nawet, co gorsza, jadłeś! Przyszła teraz pora na to, by ponieść zasłużoną karę!</p>
</li>
<li>
<p>Aj....em......- jęknął Mikołaj Mikołaj......- Jor......fader.........</p>
</li>
</ul>
<p>Czarniecki zmartwiał i poszarzał na twarzy. Krew odpłynęła mu do stóp a świat zafalował niebezpiecznie. „NIEEEEEEEEEEE!” –zakrzyczał i zasłonił uszy. Jego system wartości walił się właśnie w gruzy, a surowy Los wykrzywiał usta w sardonicznym grymasie triumfu.</p>
<hr />
<p>Tow. „Wanda” z uczuciem triumfu patrzył na odpływające statki okupantów.
Od marca 1943 roku powstańcy zaczęli przejmować inicjatywę w wojnie. Dotknięci licznymi klęskami na kontynencie europejskim i w Afryce Niemcy wycofali większość swoich oddziałów, a po klęsce w bitwie pod Poddębicami, kiedy to bojowcy SAL wspierani przez grupę monarchistycznych partyzantów rozbili brygadę Waffen SS podjęli decyzję o wycofaniu się z wyspy. Do listopada 1943 Niemcy wyjechali i całość okupanckich obowiązków przejęli Scholandczycy.</p>
<p>Walka jednak trwała nadal.</p>
<hr />
<p>Ulice Acjo wypełniał rozradowany, kolorowy tłum. Szczęście mieszkańców nie miało granic.
16 stycznia 1944 roku Książę Mikołaj Mikołaj zwołał mieszkańców na wiec na zaimprowizowany w podmiejskim Pałacu Micińskich plac. „Rezygnuję, w obliczu obowiązków i odpowiedzialności przed Narodem” – mówił Książę, wyraźnie osłabiony raną ukrytą pod opatrunkiem na klatce piersiowej i ramieniu.</p>
<p>Miasto ogarnęła wielka radość. Przez kilka najbliższych dni, mimo mrozów, ludzie świętowali na ulicach wznosząc czerwone proporce i śpiewając Międzynarodówkę oraz sarmacki hymn państwowy.</p>
<p>23 stycznia Piotr Czarniecki i tow. „Wanda” ogłosili Socjalistyczną Republikę Sarmacji, której terytorium rozciągało się na całą południowo- zachodnią część wyspy,a która w perspektywie miała objąć całą Sarmację. Lewica była w natarciu.</p>
<p>Jednak stół w pałacu w Scholopolis wiedział już, że czas socjalistów nie potrwa długo.</p>
<blockquote>
<p><strong>Metadane</strong><br />
Autor: Michaś Winnicki<br />
data: ???<br />
link: brak
opis: powieść historyczna w odcinkach. </p>
</blockquote></div>
		</content>
	</entry>
</feed>
