<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>
<feed
 xml:base="https://wandystan.eu/"
 xml:lang="pl"
 xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom"
 xmlns:grddl='http://www.w3.org/2003/g/data-view#'
 xmlns:atomwiki="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/"
 grddl:transformation="https://wandystan.eu/varia/rdf/atom2rdf.xsl"
>
	<id>https://wandystan.eu/w/feed,NBN::Wiersze_cd.</id>
	<title>Wiersze cd.</title>
	<updated>2018-03-30T23:20:13+02:00</updated>
	<category label="Nowa Biblioteka Narodowa" scheme="https://wandystan.eu/w/namespace/" term="NBN" />
	<link rel="self" href="/w/feed,NBN::Wiersze_cd." type="application/atom+xml" />
	<link rel="first" href="/w/feed,NBN::Wiersze_cd.?page=0" type="application/atom+xml" />
	<link rel="alternate" href="/w/NBN::Wiersze_cd." type="text/html" />
	<icon>/favicon.ico</icon>
	<entry>
		<id>https://wandystan.eu/w/history,NBN::Wiersze_cd.,1253</id>
		<title>Wiersze cd.</title>
		<updated>2018-03-30T23:20:13+02:00</updated>
		<author>
			<name>Konto systemowe</name>
			<uri>/B1000</uri>
		</author>
		<category label="Nowa Biblioteka Narodowa" scheme="https://wandystan.eu/w/namespace/" term="NBN" />
		<link rel="alternate" href="/w/history,NBN::Wiersze_cd.,1253" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/revision-of" href="/w/NBN::Wiersze_cd." type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/first-revision" href="/w/history,NBN::Wiersze_cd.,1253" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/last-revision" href="/w/history,NBN::Wiersze_cd.,1253" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/history" href="/w/history,NBN::Wiersze_cd." type="text/html" />
		<atomwiki:revision identifier="1253" deleted="no" initial="yes" significant="yes">automatycznie zaimportowano ze starego systemu</atomwiki:revision>
		<content type="xhtml">
			<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>[poem]
Ale jakie wiersze! Calkiem malaryczne
Drgawki mnie przechodza gdy strofy te
Sliczne przegladam i dziwie sie
Zdumieniem ujety gdyz ten szeregowy
Karabinem ponoc a nie kiepskim piorem
Winien byc szkolony.
Na te jego rymy placza matki, zony,
A kochanki do innych amantow odchodza
Co im Winnickiego proza uszy slodza.
I o czym on pisze? Szacunek? O ludzie!
Chyba halucynogennych grzybkow cala miche
Wcina o poranku oblizujac lyche.
Gdzie szacunek? Za co? Ja pytam: dla kogo?
Po tym jak obsrano slowo dane drogo?
Pacta sunt servanda! I skoro bez wiary
Wszedlszy w te uklady obywatel stary
Umowe od razu centralnie mial w dupie,
A sygnatariuszy na przydroznym slupie
Chcial powiesic...?
Szacunek? O Wando! Doprawdy komiczne!
Po tym jak zdeptano wolnosci nieliczne
Co jeszcze byly w cenie?
Pucz! Pucz obrzydliwy i nie do pogodzenia
Z historia gdzie czasem bywaly
Sytuacje bez wyjscia
Lecz wysilek maly pozwalal je naprawic.
A tutaj? Pomimo mozliwosci multum
I dzialajacego obiektu jego kultu
Parlamentem zwanego, co w kazdym momencie
Zmienic mogl stan prawny to jakos zawziecie
Nam sie wmawia ze wyjscia innego nie bylo
I kto nie z Bazylia - to obic mu rylo,
I wypieprzyc!
Bo po co w kraju gdzie waluta libert
Potrzebne sa wolnosci? Okropna poruta...
Nic tylko zakrzyknac: Smuta! Smuta! Smuta!</p>
<blockquote>
<p><strong>Metadane</strong>
Autor: Troy (Krzysztof Janusz Kowalczykowski)
Data: 27 maja 2009 r.
Link: <a href="http://wandea.wandystan.eu/1955" rel="external">wandea</a>
[/poem]</p>
</blockquote></div>
		</content>
	</entry>
</feed>
