Tropicana, jedna z prowincji Księstwa Sarmacji, przestaje istnieć.
Podobnie jest z marchią Trzyczaszkowską. Obie prowincje, nigdy nie cieszyły się taką popularnością jak Gellonia, Teutonia lub Okręg Stołeczny. Książe ma zamiar „zawiesić” Tropicane, czyli „po prostu włączyć jej terytorium pod bezpośredni zarząd władz ogólnopaństwowych” Jednak dla wielu ludzi z obu okręgów, bardzo z nimi zżytych, którzy przeżyli w nich całe swoje v- życie, proces ów będzie na pewno wstrząsem. Wywnioskować to można z wypowiedzi jednego z mieszkańców Tropicany: „czy to mowa o tej Tropicanie w której znajduje się największa baza wojskowa KSZ?? [...] czy to mowa o tej Tropicanie gdzie podczas jednych z licznych manewrów 21 dywizjonu myśliwskiego odkryto wioskę piratów?? eeeeeeeeeeeee to chyba jakaś pomyłka” Książe usprawiedliwia swoją decyzje stwierdzeniem, iż „prowincja najzwyklej w świecie nie działa, zbyt mało było w niej ludzi, którzy mogli w jej życiu aktywnie uczestniczyć, a tym samym budować”. Pociechą dla zrozpaczonych tą decyzją, mogą być słowa Księcia „Jeżeli [Tropicana] będzie miała aktywnych mieszkańców i zacznie działać jako społeczność, nie zostanie zlikwidowana” jednak to rozwiązanie zdaniem naszego monarchy nie ma zbyt wielkich szans na realizacje. Są to jednak rozpaczliwe próby ratowania ukochanych przez ludność prowincji, a w ich sprawie już najprawdopodobniej nic nie można zrobić.
|