Nr 1 (1) 31 marca 2003 |
strona główna |
Wieniek
Magda HassePiękna i Bestia w jednej osobieMagda jak to pięknie (dumnie) brzmi lecz czy to jest oczywiste? A może zwie się inaczej? Przecież do końca nie możemy być pewnym czyjegoś wirtualnego pochodzenia. Magda wydaje się być osobą wielce mądrą co kontrowersyjną. Skandalistka, mitomanka czy osoba prawa i sprawiedliwa? Szara Eminecja wirtualnych światów? Pytań ciśnie się wiele na usta. Jedni jej nienawidzą inni zaś uwielbiają i kochają. Co jest w tej osobie, że budzi tak rozległe uczucia? Magda sama nie szczędzi sobie krytyki, co podobno jest w cenie. Nie znosi przemocy, zwłaszcza tej, która zabrania jej zabierania głosu. Jest osobą bez pruderyjną, wręcz nie wstydzi się swojego ciała, co zresztą jak sam stwierdziłem (klikając na poddany mi link) ma swoje uzasadnienie, jeśli oczywiście to ta sama osoba. Podobno znaleziono więcej miejsc z jej zdjęciami, ale te kilka w zupełności mi wystarczyło, aby ocenić, że Magda ma wszystko to co trzeba i na swoim miejscu. Reasumując, pierwszy temat z tytułu znalazł uzasadnienie. Lecz czemu bestia? No cóż, zostać pożartym przez tak piękną bestyjkę... mam podejrzenia, że znalazłby się niejeden chętny. Kto wie co nas może spotkać w objęciach tak pięknej bestii? Może jak modliszka pożera swoich kochanków, czy raczej kochanki, bo nigdy nie kryła swoich "różnych" upodobań seksualnych. Obawiam się, że fakt można stwierdzić jedynie empirycznie. A może okaże się, że w naturze jest delikatną, czułą, inteligentną i kochającą kobietą. Niestety mnie raczej nie spotka zaszczyt sprawdzenia tego faktu, lecz proponuję nie załamywać rąk, może wam się uda - panowie i panie.
Wracając do meritum czyli do studium osobowości, Magda wydaje się bestialsko(sic!) traktować swoich wrogów i mieć dobrą pamięć spraw dotyczących krzywd jej wyrządzonych. Miałem okazję przekonać się o tym na własnej skórze zakładając jej moderację, co oczywiście pociągało za sobą fale protestów jej zwolenników, czy też popleczników i jej samej. Nie omieszkała obsmarować mnie na liście swojej Trybuny i w gazecie "Ab Ovo", wyciągając przy okazji trochę swoich animozji dotyczących Księcia. A to właśnie Piotra Kozaneckiego, Sarmacji oraz wszystkiego z tym związanego zdaje się rzeczona najbardziej nienawidzić. Widać to wszędzie i na każdej liście dyskusyjnej, państwie wirtualnym, swojej czy innej gazecie. Wykorzystuje wszystkie swoje siły witalne i intelektualne, aby tylko dopiec do żywego wszystkiemu co tylko przypomina Sarmację lub Księcia, a jad leje się strumieniami... Oczywiście jeśli ma się ochotę kogoś atakować lub krytykować powody zawsze się znajdą, a to kościół - czyli w ręcz państwo kościelne, narzucanie mieszkańcom wiary, innym razem brak demokracji - wręcz despotyzm. Nie prowadzę statystyk w sprawie, lecz przy lada okazji czy też listu w temacie zupełnie nie związanym pojawia się komentarz dot. właśnie - jak to źle się dzieje w państwie sarmackim i jaki to Książe jest niepoprawny i niedobry, oczywiście robi wszystko aby epitety słane pod kierunkiem adwersarza zawsze były w "zgodzie z prawem", a przynajmniej - nosiły takie znamiona. Wyjątkiem może być tutaj jedynie atak na Pana Pietrasiewicza, ale już w mniejszym stopniu, chociaż widziałem zupełnie chamskie teksty pod jego adresem, których to nie śmiałbym nawet przytoczyć, a dot. jego kalectwa, co samo w sobie wydaje się niestosowne i w złym guście. Można powiedzieć, że narażając się Magdzie można stracić dobrą twarz, ale także listę dyskusyjną, adres pocztowy, lub mieć inne nieprzyjemności związane z życiem w sieci. Bo oczywiście Magda jest obeznana także w sztuce hakowania i nie chodzi tutaj o wieszanie mięsa na haku, choć tego też nie jestem pewny... może ma w domu jakąś kolekcję nieposłusznych, może nabija na szpilkę jak motyle? Mam nadzieję, że ja tam nie wiszę... Innym tematem, choć pokrewnym jest jej wielka aktywność i żywotność we wszystkich nacjach, kłuje w czy jej wielka znajomość wszelkiej rzeczy i tematów, w tym względzie jestem szczerze pod wielkim wrażeniem. Czasem nawet zastanawiam się, czy jest to możliwe i czy pseudonim Magda Hasse nie przyjęła jakaś organizacja złożona z kilku osób. Lecz poziom i styl wypowiedzi jak gdyby przeczył takiemu twierdzeniu. Sam staram się być w miarę widoczny, lecz nie jestem w stanie poświęcić tyle czasu. To musi imponować i choć jest wiele zastrzeżeń co do jej osoby, to trzeba przyznać, że wnosi wiele i potrafi rozkręcić towarzystwo do polemizowania i zabierania głosu na forum. Jest w pewnym sensie takim katalizatorem przyśpieszającym ilość listów na forum dyskusyjnym danego państwa. Nie wspomnę już o pięknej buźce umieszczanej na okładce danego państwa np. w Yahoo, co zawsze zwiększa oglądalność. Moralizowanie, pouczanie to specjalność Magdy, ale z drugiej strony wydaje się być zajadłą przeciwniczką KK, co może nie dziwić w świetle dzisiejszego wizerunku i ataków prowadzonych na KK, ale jest znowu pewnym pójściem na łatwiznę, utartym torem, wszystko po to, aby trafić w upodobania publiki i zyskać jak największy poklask. Co zresztą wydaje się być jej największym celem i przyczyną przebywania w sieci, oraz co wydaje się jedynie produktem ubocznym - przejęcie jak największej ilości wirtualnych dusz i nacji, pozostając jednak w cieniu...
Magda zazwyczaj jawiła mi się jako osoba mająca poczucie humoru, jednak wedle ostatnich faktów muszę stwierdzić, że albo ładnie grała swoją rolę, jest dwulicowa, bije jej "woda sodowa do głowy", albo jej charakter ulega wypaczeniu. Przestaje się liczyć z kimkolwiek w życiu, traktując swoich adwersarzy jak jednostki o małym znaczeniu służącym jedynie jej wybranym celom. Nie zawaha się użyć szantażu i straszyć swoich przeciwników, nawet tych, którzy w normalnych okolicznościach służą jej poparciem i są po jej stronie. Wystarczy, że będą na tyle bezczelni i pozwolą sobie na krytykę jej poczynań. Ostatnio mianowała się mianem "nietykalnej" (za dużo filmów SF ogląda?), już samo stawianie się ponad prawem jest przejawem zbytniej ufności, by nie powiedzieć impertynencji. Łamie prawo i netykietę dosyć często, chociażby głupimi krótkimi komentarzami w stylu "Wszystko to lipa w paczkach" lecz wydaje się, że większość moderatorów daje sobie spokój, aby się nie narazić jej samej lub jej zwolennikom... Jak długo ten stan rzeczy będzie trwał? Będąc człowiekiem życzliwym, serdecznie jej życzę, aby osiągnęła to co zamierza w swoim życiu. Doradzając jednak, mając na względzie moje siwe włosy, większą roztropność w działaniu, większe poszanowanie rozmówców i ich przekonań (zwłaszcza religijnych), jednym słowem trochę tolerancji. |
strona główna |
Copyright 2003 Herold Klubowy