Numer 11/1
Arona 01.12.2001
PWW "PRASA"
Copyright © eMBe
Nie bój się legalizacji ( realności )
Kto i co na tym zyska?
1. Budżet państwa. Wprowadzenie
do legalnego obrotu marihuany i haszyszu oraz obłożenie ich akcyzą (tak, jak ma
to miejsce w przypadku alkoholu i tytoniu) zwiększy dochody państwa. Na pewno
nie wystarczy to do załatania dziury budżetowej, ale w obecnej sytuacji liczy
się każda złotówka.
2. Autorytet władzy. Nie wiadomo dokładnie, ilu Polaków
choć raz spróbowało marihuany. Jest ich z pewnością co najmniej kilkaset
tysięcy! Restrykcyjna ustawa, zakazująca posiadania jakiejkolwiek ilości
narkotyków uczyniła z nich przestępców. A przecież ilość marihuany, jaką posiada
przy sobie przeciętny jej użytkownik, jest tak mała, że do skutecznego
wyegzekwowania przepisów należałoby zatrudnić dziesiątki tysięcy policjantów,
patrolujących każdą ulicę i dokładnie rewidujących każdego napotkanego
przechodnia. Wszyscy wiemy, że to niemożliwe. Wiemy też, że nic nie ośmiesza
państwa bardziej, niż ustanowione przez nie martwe prawo.
3. Uczciwi
policjanci, prokuratorzy i sądy. Posiadanie nawet najmniejszej ilości marihuany
jest przestępstwem. Jego wykrycie przez policję pociąga za sobą wszystkie
konsekwencje: śledztwo i ciągnące się nieraz miesiącami postępowanie sądowe.
Wszystko to zabiera cenny czas policjantom, prokuratorom i sędziom, którzy z
pewnością woleliby zająć się ściganiem i karaniem sprawców przestępstw
poważniejszych, niż posiadanie odrobiny trawki na własny użytek.
4.
Środowisko naturalne i rolnicy. Konopie, z których produkuje się marihuanę i
haszysz, są także doskonałym źródłem włókna, oleju i masy papierowej. Olej
konopny, podobnie jak olej rzepakowy, nadaje się na bezpieczne dla środowiska
paliwo. Papier konopny nie ustępuje jakością papierowi drzewnemu, ale jego
wytworzenie jest znacznie tańsze i co najważniejsze -oszczędza lasy (a jak
wszyscy wiemy, drzewa rosną długo). Konopie to rośliny bardzo wytrzymałe i
niewymagające, dlatego ich uprawa jest tania i może być źródłem dochodu dla
rolników (także tych gospodarujących na nienajlepszych glebach). Niestety, w
Polsce można je uprawiać tylko na potrzeby nasiennictwa i przemysłu
włókienniczego i tylko za specjalnym, trudnym do uzyskania zezwoleniem.
5.
Pacjenci i lekarze. Może trudno Ci w to uwierzyć, ale marihuana jest środkiem
użytecznym w leczeniu niektórych chorób (np. jaskry i stwardnienia rozsianego).
Jej syntetyczne odpowiedniki są drogie, a więc trudnodostępne dla przeciętnego
Polaka. Wnioski pozostawiamy Tobie.
6. Ty i Twoje dziecko. To pewnie wydaje
Ci się absurdalne, ale zapewniamy Cię, że to prawda. Teraz nastolatek chcący
spróbować marihuany i tak nawiąże w końcu kontakt z dilerem, który mu ją
sprzeda. Proponujemy, by marihuana, podobnie jak alkohol i papierosy mogła być
sprzedawana tylko dorosłym. To prawda, że może znajdą się nieuczciwi sprzedawcy,
którzy będą przymykać oczy na wiek klientów, ale jedno jest pewne -dziś żaden
nielegalnie działający diler nie spyta Twojego dziecka, czy ma już dowód
osobisty!
Kto na tym straci?
1. Mafia. Marihuana jest głównym
źródłem dochodu dla gangów narkotykowych. Jej nielegalność pozwala przestępcom
dyktować jej cenę na poziomie wielokrotnie wyższym od kosztów jej wytworzenia.
Gangsterzy od zarobionych w ten sposób pieniędzy nie płacą ani złotówki podatku.
Przejęcie handlu przez legalne firmy poważnie ograniczyłoby dochody świata
przestępczego. Nawet jeśli bandyci zechcą zalegalizować swe interesy (otwierając
legalne firmy handlujące marihuaną), będą przynajmniej zmuszeni do płacenia
podatków!
c.d...
2. Skorumpowani politycy. Już Al Capone w czasach prohibicji
alkoholowej w USA wiedział, że to, co nielegalne jest dla przestępcy bardziej
opłacalne. Jego potęga opierała się na handlu nielegalnym alkoholem. Dzisiejsi
przestępcy podobnie robią z narkotykami, nic więc dziwnego, że zależy im, aby
wśród parlamentarzystów istniało silne lobby przeciwdziałające wszelkim próbom
liberalizacji ustawy o narkotykach. Dlatego nie zdziw się, jeśli kiedyś okaże
się, że najgłośniejsi przeciwnicy legalizacji są na liście płac narkotykowego
podziemia. Jeśli skorumpowanym posłom nie uda się powstrzymać legalizacji,
stracą źródło nieuczciwego zarobku. Podobnie stanie się z nieuczciwymi
policjantami i prokuratorami, pilnującymi, by dochodzenia przeciw gangsterom nie
posuwały się za daleko.
3. Koncerny tytoniowe i alkoholowe. Tam, gdzie
marihuana jest dostępna, spada zainteresowanie tytoniem i alkoholem. Dodatkowo,
własna produkcja marihuany jest znacznie prostsza niż wyrób wódki czy papierosów
(wystarczy posiać konopie choćby w doniczkach czy na działce i poczekać aż
urosną -nie potrzeba żadnej aparatury). Wszystko to powoduje, że producenci
alkoholu i papierosów jak ognia boją się legalizacji. Dlatego też chętnie
współfinansują wiele akcji propagandowych, których głównym celem jest
przedstawienie marihuany w jak najgorszym świetle. Takie postępowanie pomaga im
także "wybielić" swój wizerunek w oczach władz i społeczeństwa. Legalizacja
konopi pomoże ukrócić te obłudne praktyki.
A co na to powie świat?
Prawdopodobnie nic. Polska nie byłaby jedynym państwem, w którym palacze
nie są ścigani. Najlepszym przykładem na to, że niekaranie za posiadanie
marihuany i haszyszu nie jest niczym złym, jest Holandia. Holenderscy politycy
rozważyli wszystkie "za" i "przeciw" i zdecydowali, że utrzymanie restrykcyjnych
przepisów nie ma sensu. Nic złego się nie stało. Kraj tulipanów nie stał się
krajem "ćpunów", dla których marihuana stała się furtką do "twardych" narkotyków
(np. heroiny). Prawo narkotykowe zliberalizowały też niektóre landy Niemiec i
Belgia. Względnie małą szkodliwość marihuany (w porównaniu z innymi narkotykami,
papierosami i alkoholem) potwierdzili naukowcy ze Światowej Organizacji Zdrowia.
A brytyjscy lekarze orzekli: Jeśli chodzi o legalizację marihuany, to pytanie
nie brzmi "czy?", lecz "kiedy?".
A na koniec -kim jesteśmy?
Nie
ufasz nam? Rozumiemy Cię. Nie dziwi nas, że to, co przeczytałeś mogło wprawić
Cię w zakłopotanie. Spieszymy zatem z wyjaśnieniem: jesteśmy grupą ludzi, którzy
chcą zmienić obowiązujące w Polsce absurdalne prawo, które nie pozwala korzystać
z darów natury. Nie jesteśmy związani z żadną partią ani organizacją polityczną.
Co więcej:
NIE NAMAWIAMY NIKOGO DO PRÓBOWANIA JAKICHKOLWIEK NARKOTYKÓW!
Jeżeli nasze poglądy wydają Ci się słuszne -prosimy Cię, byś przekazał
tę kartkę przyjaciołom i znajomym. Przyczynisz się do powstania lepszego
bardziej sensownego prawa! Liczymy na Ciebie!
Masz dostęp do Internetu i
chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj: www.kanaba.prv.pl
Skład redakcji "Głosu Weblandu" :
Redaktor Naczelny eMBe,
Redaktor Luna, Redaktor Evo, Redaktor
nadja ,