Nr 21    / v 2.1
Arona 01.11.2001
PWW "PRASA"

Copyright © eMBe

STRONA 3

ARCHIWUM

  Zły początek

     1 listopada bieżącego roku powstało nowe wirtualne państwo Wirtualne Stany Zjednoczone. Państwo to weszło na arenę polityczną praktycznie nie zauważony. Warto zwrócić uwagę, że pisze ten artykuł dnia 27 października 2002 więc czyżby była prapremiera??
W wirtualnych państwach to nie jest kino tylko twarda polityka. Strony WSZ są ładne jasne i wszystkie są łatwo dostępne jednak wygląda rażąco kojarzy mi się z istniejącym wirtualnym państwem, jakim jest Republika Baridas.
Jednak to nie koniec "różnic" Prezydent Republiki Krzysztof Parkoła przeglądając strony WSZ trafił na bardzo ciekawa rzeczą mianowicie chodzi o konstytucje. Tutaj podobieństwa były wręcz niekulturalne treść konstytucji bardzo podobna a wszystko wyjaśnia końcowe postanowienie: "16.1. Konstytucja WSZ wchodzi w życie z dniem 23 lipca 2002 roku". Jest to dokładnie skopiowane z Konstytucji Republiki Baridas. To nie jest koniec podobieństw proszę zwrócić uwagę na flagę Wirtualnych Stanów Zjednoczonych i porównać z flagą małego państewka Naru mieszczącego się w Oceanii (podziękowania dla hrabiego Golińskiego za zwrócenie uwagi).
Wirtualne Stany zjednoczone wybrały sobie najgorszy z możliwych początków wszystkie wady: strona WWW, konstytucja, flaga to wszystko wytworzyło złą otoczkę wokoło WSZ. Mimo tego, że WSZ przeprosiło i wycofało konstytucje ze stron WWW jednak ja na razie nie pomyśleli nad zmianą flagi i strony na bardziej oryginalną. Jednak warto zobaczyć, że mało jest plusów w tym państwie. Ja widzę tylko jeden wybranie systemu demokratycznego, bo takim systemem jest system "amerykański" jednak z kolei to tez jest kolejna wada wszystkie systemy wirtualnych państw nie są odzwierciedleniem realiów, bo po pierwsze systemy nie są idealne dla wszystkich po drugie zasady w realnym świecie nie sprawdzają się w wirtualnym. Miejmy nadzieje, że WSZ zmieni, co trzeba w swoim postępowaniu i rozwinie swoją gospodarkę, prawodawstwo i liczbę obywateli. Chciałbym zwrócić uwagę na to, że państwo było wzorowane na realnym państwie chodzi mi tu o Zjednoczone Stany Ameryki Północnej, ale czy to jest dobre? USA stosują politykę imperialistyczną zamiast równości wiec wzór nie jest zbyt dobry szczególnie, że w wirtualnym świecie trudno jest do pozycji mocarstwa. Wirtualne Stany Zjednoczone jednak już coś osiągnęły niema państwa, które by o nim nie usłyszało tylko, dlaczego wszyscy usłyszeli źle. Była to sprawka Republiki Baridas, która zdecydowanie sprzeciwiła się plagiatom i rozesłało prośby o poparcie i nie uznanie WSZ(gratulacje dla Prezydenta za czujne oko).
WSZ już przed oficjalnym pojawieniem się na wirtualnej arenie międzynarodowej znalazły się w konflikcie i tutaj chciałbym przypomnieć już prawie zapomniany fakt z historii Republiki Baridas niedługo po powstaniu Republika stanęła na pograniczu wojny z Cesarstwem Leblandii i paktu, któremu Cesarstwo to przewodniczy. Może jednak podobieństwa między tymi dwoma państwami są tak duże, że jedno państwo stworzyło drugie?? Bardzo możliwe jednak od razu trzeba ten mit obalić, bo to Republika jako pierwsza nie uznała WSZ. Więc pozostaje jeden wniosek Wirtualne Stany Zjednoczone muszą się zmienić a wtedy Republika Baridas "przyjmie" je z otwartymi rękami jak brata i podzieli się doświadczeniem i osiągniętym już statusem w wirtualnym świecie.
Trzeba tez WSZ ostrzec, że będzie pod kontrolą czujnego oka przedstawicieli Republiki Baridas żeby nie popełnili kolejnego błędu. Teraz pozostaje czekać aż zmienia się strony WWW i w którą stronę podażą Wirtualne Stany Zjednoczone czy w stronę Republiki Baridas i Księstwa Sarmacji czy do Dreamlandu a może Pakt Leblandzki. Warto tu tez wspomnieć, że sytuacja polityczna się ociepliła Cesarstwo Leblandii i Dreamland współpracują nie ma między nimi żadnej "żelaznej kurtyny" jednak trzeba pamiętać ze oba te państwa zbytnio się różnią oby być w bardzo przyjacielskich stosunkach. ( Jan "hidem" Mausch )

  Wywiad z Premierem Weblandu

    Dani: Witam Pana serdecznie.
Zakrza: Ja również.

Dani: Jak się przedstawia Pańska dotychczasowa działalność w Dreamlandzie i Weblandzie?
Zakrza: Zapisałem się do Dreamlandu jakiś rok temu. Zamieszkałem w Blacklock. Zacząłem wkrótce wydawać gazetę "Gospodarka Dreamlandu". Zauważył do minister gospodarki Weblandu Wodzu III, który zaproponował mi wice ministerstwo. Potem nawiązałem znajomość z panem Jasińskim. Gdy objął posadę Premiera, zaproponował mi posadę Ministra Gospodarki. Zgodziłem się. Zacząłem pracę nad nowym systemem gospodarczym. Do pracy włączał się już pan Folke. Wkrótce zapisałem się do Komisji, która miała stworzyć nowe prawo Dreamlandu. Wkrótce miałem dość Dreamlandu. Zwolniłem się z pracy i zrobiłem sobie urlop. Wróciłem na początku tego lata. Zatrudniłem się jako Burmistrz Samanti. Nawiązałem znajomość z Morfeuszem. Zaproponował mi stanowisko p.o. Kanclerza. Pisał, że da pełnego Kanclerza, gdy przeniosę się do Solardii. Jestem zdeklarowanym weblandczykiem, więc to nie wchodziło w grę. W czasie moich rządów Morfeusz zrobił sobie niezapowiedziany urlop, co mnie trochę przestraszyło, bo byłem potencjalnie jego następcą. Na szczęście niedawno wrócił. Po dwóch miesiącach pracy Morfeusz podziękował mi za pracę. W międzyczasie zainteresowałem się Cesarstwem Aztec. Poprosiłem Ministra Reya o stanowisko Ambasadora w tym kraju. Ponadto zgłosiłem się jako wykładowca Archeologii na Uniwersytecie Królewskim. Po pracy w Solardii Morfeusz wydał bardzo dobrą opinię o mnie Namiestnikowi Weblandu, który wkrótce zaproponował mi posadę Premiera Weblandu. Mam nadzieję, że doświadczenie zdobyte w Solardii będzie procentować w czasie mojej pracy w Weblandzie.

Dani: Jakie są Pana obowiązki na posadzie Premiera Weblandu?
Zakrza: Jestem bezpośrednim przełożonym wszystkich urzędników w Weblandzie, oprócz oczywiście Namiestnika. Do moich głównych obowiązków należy czuwanie nad pracą ministrów i, jeżeli zajdzie potrzeba, ich zwalnianie.

Dani: Co zamierza Pan wprowadzić i zmienić w Weblandzie?
Zakrza: Zamierzam wprowadzić w Weblandzie, o ile nie zrobi to szybciej pan Folke, własny system gospodarczy. Jeżeli chodzi o bazę surowcową, Webland zdaje się, że jest samowystarczalny. Zamierzam reaktywować Fundusz Inwestycyjny, by utworzył firmy ze 100% udziałem Funduszu. Zamierzam w tych firmach zatrudniać mieszkańców Weblandu. Będzie to praca wyłącznie wirtualna, przewiduje płace 25 D/miesiąc. Nie jest to kwota mała, zwarzywszy, że mieszkańcy będą ją otrzymywać za jedynie zgłoszenie się do prezesa danej firmy.

Dani: Czy istnieją jakieś organy, które pomagają Panu w pracy?
Zakrza: Owszem istnieją. Takim organem jest Rada Weblandu. Jest organem ustawodawczym w Weblandzie. Ostatnio jednak Rada nie wywiązywała się w pełni ze swoich obowiązków. Zamierzam to wkrótce zmienić. Zamierzam zorganizować wybory do niej wśród Weblandczyków.

Dani: Co powiedziałby Pan "młodemu" politykowi?
Zakrza: Zgłoś się do Namiestnika w swojej prowincji o jakąś prace. Jeżeli będziesz pracował uczciwie, Twój wysiłek zostanie zauważony. Co jakiś czas zabieraj głos w dyskusji nad różnymi tematami. Wnoś nowe pomysły. W moim przypadku to zadziałało :)

Dani: Dziękuję za wywiad i życzę udanego sprawowania władzy.
Zakrza: Ja również dziękuję. (Dani)

Skład redakcji "Głosu Weblandu" :
redaktor naczelny : Dani ; redaktorzy : Zakrza, eMBe, Hidem ; współpraca : Kjam, Wiktor Wessler, Macieklimek, Emzet, Seth