Wrak statku kapitana Don Diega


          Wrak statku kapiatana Don Diega - Pani Mórz - jest główną atrakcją turystyczną dla nurków. Jak głosi legenda, jednostka zatonęła za sprawą diabelskich polipów. Don Diego wracał właśnie z nieudanej wyprawy, która miała mu przynieść sławę i pieniądze. Wtedy ujrzał przepełnione czerwienią dno. Postanowił przyjrzeć się temu bliżej. Okazało sie, iż była to kolonia niezwykle rzadko spotykanych polipów. Don Diego miał nadzieję, iż są one dużo warte, co pozwoli mu odzyskać część pieniędzy wydanych na podróż. Dryfował nad nimi przez ponad pół dnia zakłócając tym samym ich spokój i, jak głosi legenda, został za to ukarany. Statek zatonął. Przeżył tylko jeden marynarz, by, jak mówią miejscowi marynarze, mógł ostrzec innych. Dziś wiemy, iż tragedia była splotem nieszczęśliwych wypadków. Statek zaczął tonąć na skutek, stale powiększającego się, uszkodzenia pod pokładem, przez które dostawała się woda, a którego nie zauważyła, zbyt pochłonieta pieknem polipów, załoga. u Dodatkowo szkodzony maszt tonącego okrętu złamał się i zwalił bezpośrednio na, próbującą się ratować, załogę, uniemożliwiając im wypłynięcie na powierzchnię. Przeżył jedynie, stojący na rufie, Sanchez.








Rufa Pani Mórz. To tu najprawdopodobniej stał Sanchez co uratowało mu życie.









Lewa burta. Widoczny owalny otwór był najprawdopodbniej przyczyną katastrofy. Prostokątne wejście znajdujące się za drabiną zostało zrobione przez naukowców badających w przeszłości okręt.









Pęknięta konstrukcja masztu. Przyczyna śmierci 11 marynarzy.







          To już jest koniec naszej wspólnej podwodnej podróży. Na zakończenie możesz sobie zrobić zdjęcie, prosząc o to naszego nurka [kliknij na niego].



zakończ