Forum Republiki Bialeńskiej
Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum)
+-- Dział: Życie w Bialenii (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Wątek: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje (/showthread.php?tid=2944)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 29-12-2021

(29-12-2021 12:35)Ronon Dex napisał(a): Problemem jest raczej brak chęci do działania politycznego, co pokazuje ilość kandydatur tam gdzie są wybory. Ani na Prezydenta, ani do RR nikt się specjalnie nie pcha.
Prezydentura to dość spory obowiązek, jeśli nie chce się całkiem położyć sprawy. Natomiast z RR sprawa może być bardziej skomplikowana - może po prostu organ ten nie wydawał się dość atrakcyjny ze względu na ograniczone kompetencje. Z resztą, nawet 4 kandydatów na 3 miejsca to okazja na debatę, porozmawianie o swoich planach, jakąś mini-kampanię.
Moim zdaniem wybory powszechne do Rady Republiki, gdyby dać jej jakieś poważniejsze kompetencje, mogłyby stanowić jakiś punkt wyjścia do rozkręcenia polityki. Cudów się nie spodziewam, ale trochę lepiej pod tym względem chyba może być.

(29-12-2021 12:35)Ronon Dex napisał(a): Z mikronacjami jest już tak, że największą aktywność uzyskuje się w trakcie tworzenia czegoś, a gdy to już działa to następuje stagnacja. Stąd moja propozycja by zrobić totalną zmianę w obecnej DB. Nowy region, na zupełnie innych zasadach - może to spowoduje "chęć do tworzenia".
A to swoją drogą też, jak najbardziej.


RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Karol Medycejski - 29-12-2021

(29-12-2021 12:35)Ronon Dex napisał(a):
(29-12-2021 11:59)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Przede wszystkim się bawimy, więc jeśli korekta ustrojowa miałaby sprawić, że będziemy bawić się lepiej, to czemu nie?
No oczywiście, ale jaka "korekta ustrojowa" miałaby do tego doprowadzić?

Bialenia jest republiką i tego raczej nie będziemy zmieniać... owszem możemy dokonać jakiś zmian w obrębie ZN - tylko co one miałyby zmienić? Zmiana formy kompletowania jego składu raczej nie doprowadzi do nijakich zmian. Bo generalnie ZN to ciało ustawodawcze... tutaj raczej należałoby się zastanowić jakie zmiany prawne byłyby potrzebne czy przynosiłyby pozytywne skutki aktywnościowe. Na chwilę obecną mamy bardzo dużą swobodę realizacji pomysłów obywateli, a ograniczeń specjalnie nie ma. Nie wiem co moglibyśmy zrobić inaczej. Oczywiście jedna sprawa nasunęła się już wcześniej czyli pewne uproszczenie Konstytucji by nie trzeba było jej zmieniać na skutek nowych pomysłów czy reagowania na aktualne potrzeby. Ale co w prawie moglibyśmy zmienić by pobudzić aktywność polityczną? Bo w innym zakresie jest bardzo duża swoboda...

Problemem jest raczej brak chęci do działania politycznego, co pokazuje ilość kandydatur tam gdzie są wybory. Ani na Prezydenta, ani do RR nikt się specjalnie nie pcha. Czy sądzisz, że wybieralność składu ZN coś by zmieniła? Co najwyżej byłby problem z kandydatami... i tyle. Oczywiście możemy wrócić do dawnej zasady, że Parlament, a obecnie ZN liczy ilość członków proporcjonalną do ilości aktywnych obywateli czyli 3, 5 lub 7 osób. Nie widzę przeszkód by taki eksperyment przeprowadzić, ale obawiam się, że niczego nie zmieni, bo skoro obywatele nie palą się do działań czy nawet głosowań w ZN to zapewne nie będzie mnogości kandydatów.

Z mikronacjami jest już tak, że największą aktywność uzyskuje się w trakcie tworzenia czegoś, a gdy to już działa to następuje stagnacja. Stąd moja propozycja by zrobić totalną zmianę w obecnej DB. Nowy region, na zupełnie innych zasadach - może to spowoduje "chęć do tworzenia".

Otóż to. Zostaje mi tylko podpisać się pod tą wypowiedzią.

Ogólnie odnoszę wrażenie Andrzeju, że za każdym razem jak wracasz do pełni aktywności w sprawach publicznych, to chcesz dokonywać zmian ustrojowych, byle były zmiany i w ten sposób pobudzać aktywność. I nie zrozum mnie źle, to nie jest krytyka personalna, ale w ciągu swojej kilkunastoletniej bytności w mirko przerabiałem to już wiele razy i jest to bardzo krótkowzroczna polityka. Zajmiesz 2-3 osoby (reszta i tak ma to w głębokim poważaniu) na chwilę, a w efekcie powstaje często większy burdel już na długo.

Nie da się rozwiązać problemu braku zainteresowania polityką, dokonując ciągłych remontów legislacyjnych. Zacznijmy od tego, że w Bialenii polityki, w znaczeniu dyskursu, albo chociaż quasi-merytorycznych utarczek o takim charakterze, w ogóle nie ma i to już od dawna. A wynika to z tego, że działa u nas aktywnie kilka osób, z których zdecydowana większość skupiona jest w betoniarce (BPD). Zresztą i to jest bez większego znaczenia, bo (prawie) zawsze powstają rządy technokratyczne i ponadpartyjne. Gdzie tu zatem pole do manewru? Owszem w Bialenii brakuje wewnętrznego wroga (takiego, jak był za czasów WRon), ale nic na to nie poradzimy. Ja nie zamierzam pełnić jego roli (choć niektórzy mnie w niej pewnie widzą) choćby z tego względu, że już mi się nie chce. A nawet gdyby mi się chciało, to i tak wiemy jak to się kończy. Chęci do uprawiania polityki w naszym kraju kończą się niestety tylko na chęciach, jak pokazuje historia. Ja już nie będę sobie podnosił więcej ciśnienia, już wystarczy mi tego po latach. W mirkonacjach bywam jednak dla przyjemności i zabawy, a tej nie dostarczają mi na pewno ciągłe "reformy" (deformy?) i (pseudo)flejmy.


RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 29-12-2021

Nie ukrywam, że moim celem jest pobudzenie aktywności, ale nie poprzez samą reformę (bo mnie akurat prawodawstwo zbytnio nie pociąga). Nie mam oczywiście żadnej gwarancji, że wzmocnienie Rady Republiki doprowadzi do aktywizacji polityki, ale nie chcę się pogodzić z obecnym stanem. Chcę, żeby Bialenia była mikronacją w pełnym znaczeniu tego słowa, a nie klubem byłych mikronautów.
Jak trzeba będzie, to mogę walczyć o prezydenturę choćby z Ametystem. Tongue

A co do samego faktu ciągłych reform - w mikronacjach ogólnie robimy w dużej mierze ciągle to samo. Nie wiem czy jest od tego ucieczka bez ograniczenia własnej aktywności. Aktywne są te państwa w których działalność jest prosta. Nie oczekujmy od siebie zbyt wiele, jeśli nie chcemy do końca zdziadzieć.


RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Karol Medycejski - 29-12-2021

(29-12-2021 20:24)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Nie ukrywam, że moim celem jest pobudzenie aktywności, ale nie poprzez samą reformę (bo mnie akurat prawodawstwo zbytnio nie pociąga). Nie mam oczywiście żadnej gwarancji, że wzmocnienie Rady Republiki doprowadzi do aktywizacji polityki, ale nie chcę się pogodzić z obecnym stanem. Chcę, żeby Bialenia była mikronacją w pełnym znaczeniu tego słowa, a nie klubem byłych mikronautów.
Jak trzeba będzie, to mogę walczyć o prezydenturę choćby z Ametystem. Tongue

Oczywiście zrobisz, jak będziesz uważał, ale według mnie to droga donikąd, a może raczej do ugrzęźnięcia w kolejnych reformach, które albo nie przyniosą owoców, albo większość już ich nie doczeka, bo zmęczy się samym gadaniem o poprawianiu.

(29-12-2021 20:24)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): A co do samego faktu ciągłych reform - w mikronacjach ogólnie robimy w dużej mierze ciągle to samo. Nie wiem czy jest od tego ucieczka bez ograniczenia własnej aktywności. Aktywne są te państwa w których działalność jest prosta. Nie oczekujmy od siebie zbyt wiele, jeśli nie chcemy do końca zdziadzieć.

No właśnie, prostota i względny brak ograniczeń zdaje się być właściwą (skuteczną) drogą. Właśnie dlatego Bialenia przez tyle lat istnieje i bardzo długi czas była niesamowicie atrakcyjna - nie narzucaliśmy nic nikomu, ustawy i inne papierki były zdecydowanie w tle, a z naszej pozornej bezpłciowości i chaosu potrafiliśmy zrobić przyciągającą markę, bo większość ludzi jednak nie lubi kagańców. Obecnie taką rolę, nie oszukujmy się, pełni Leocja. Ulepszyli naszą koncepcję (oczywiście nie mówię, że ktoś od nas skopiował, pewne koncepty są uniwersalne i powstają często równolegle): minimum v-prawa i biurokracji, narracyjność, luźne podejście (bez sarmackiego czy innego kija w dupsku). Dodatkowo dołożyli do tego atrakcyjną oprawę graficzną i fajne smaczki (te wszystkie systemy i ciekawe pomysły, np. stempel, kustosz, znaczki itp.), no i na pewno korzystają też z efektu nowości, którego my już nie mamy i mieć nie będziemy (i żadne reformy nam tego nie dadzą - co najwyżej kompletne zaoranie interesu i zrobienie wszystkiego, ale to naprawdę wszystkiego od nowa). Bialenia natomiast od państwa młodego i świeżego (inb4 młody, dynamiczny zespół, owocowe środy) stała się tworem trochę za bardzo spoglądającym w przeszłość i mocno przy tym wzdychającym. Gdzieś nam chyba lekko ten mirkoświat odjechał w międzyczasie. Nazywam to dreamlandyzacją (traumlandyzacją) mirkonacji (przy całej mojej sympatii do KD). Zresztą to ostatnie państwo też zostało de facto uratowane przez eks-wandejczyków, czy też ogólnie pojętych ludzi bez kija w dupie.

To, co nas może zatem uratować (aby aktywność dalej przyrastała i później była stabilnie wysoka), to właśnie istotne zmiany w designie strony i przede wszystkim forum (mam do niego sentyment, ale już mocno trąci myszką, tj. latami dziesiątymi tego wieku), co powoli się dzieje i chyba udaje dzięki pracy kilku osób (i wielkiej pomocy pewnego nieocenionego Leoty właśnie) oraz minimalizacja prawa, zasad i reguł, biurokracji itp. Nawet nie "dekomplikacja" systemu, ale być może właśnie zezłomowanie większości. Oczywiście pod warunkiem, że przestawimy się mentalnie i uznamy, że jest pewna gwarancja, że nikt nie wykorzysta tego w złych celach. Na pewno jednak nie możemy iść w kierunku "dłubaniny", czy kolejnej "sraczki legislacyjnej", bo to raczej dzisiaj odpycha od zabawy, a nie do niej przyciąga. Mocno uproszczę problem, ale kto hobbystycznie czyta regulamin Facebooka albo Instragrama, czy innych podobnych platform i szuka dziury w całym? Owszem, zdaję sobie sprawę, że mirkonacje to jakaś tam symulacja państwa, ale jak widać można się bawić w państwo bez ciągłego pierdolnika legislacyjnego (Leocja). Pytanie tylko, czy tego chcemy i będziemy potrafić tak funkcjonować?


RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 29-12-2021

(29-12-2021 23:19)Karol Medycejski napisał(a): Oczywiście zrobisz, jak będziesz uważał
Nie no, to jednak kwestia decyzji całej Wspólnoty. Ja od początku mówiłem, że wracam do Pałacu tylko na jedną kadencję, żeby spróbować jeszcze raz krajem poruszyć. W jakimś stopniu to się udało, ale nie jestem generalnie zadowolony, bo ta cała aktywizacja nie jest zbudowana na solidnych fundamentach. Może ja nie potrafię odpowiednio ruszać, a może bez nowych ludzi się nie da, trudno ocenić.
(29-12-2021 23:19)Karol Medycejski napisał(a): bez sarmackiego czy innego kija w dupsku
Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że Sarmacja osiągnęła największe sukcesy w dziejach mirkoświata i do dziś jest najbardziej ludna. Ten typ rozrywki najbardziej przeciętnemu mikronaucie odpowiada.
(29-12-2021 23:19)Karol Medycejski napisał(a): Nazywam to dreamlandyzacją (traumlandyzacją) mirkonacji (przy całej mojej sympatii do KD). Zresztą to ostatnie państwo też zostało de facto uratowane przez eks-wandejczyków, czy też ogólnie pojętych ludzi bez kija w dupie
Potrzebne były dwie strony, "wandusy" i "konserwatyści". Jak są same "wandusy", to mamy aktywność jak w Wandystanie lub DB. Jak są sami konserwatyści to z kolei mamy Scholandię. Efekt bliźniaczo podobny w swoich skutkach. Tylko dążenie do czegoś i rywalizacja mogą prowadzić do dynamizmu.
Ludzie z kijem w dupie są potrzebni. Sami "fajni ludzie" nie są w stanie utrzymać żywej mikronacji. I na odwrót.

Co do meritum może i masz rację, mikroświat się zmienia i być może nigdy nie będzie już normalnych wyborów, ludzi dążących do wysokich stołków, emocjonujących dyskusji w parlamencie i czekania z wypiekami na północ, żeby zobaczyć, kto przez najbliższe miesiące będzie zasiadał w parlamencie lub Pałacu. Być może należy się do tego przystosować. Ale osobiście nie wiem, czy chcę się do tego przystosować, bo ten nowy mikroświat nie jest dla mnie atrakcyjny.


RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Salvador Estela Sonnero - 30-12-2021

(29-12-2021 00:27)Karol Medycejski napisał(a): Tutaj pełna zgoda, Prezydent musi być wybierany w wyborach powszechnych i mieć liczne i silne kompetencje. Do tej pory dobrze się to sprawdzało. A tak ogólnie - oczywiście nie zabronię nikomu dyskutować, ale znów dostrzegam tutaj rewolucyjny zapał.

Jeśli było to skierowane do mnie, to moim głównym zamiarem była dyskusja nad obecną pozycją Prezydenta. Jestem tu nowy i zdaję sobie sprawę, że luźna sugestią mogę prowokować męczące i wielokrotnie poruszane tematy. Patrząc na reakcje - bastuję i zamierzam uszanować zwyczaje. Nie chcę zmieniać tradycji, ale mam wrażenie, że jest dla mnie zbyt obciążony, a przynajmniej na tyle, że sam w przyszłości nie będę chciał się o tę rolę ubiegać Wink.

(29-12-2021 11:59)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Moje doświadczenie podpowiada, że efekt działalności w regionach jest zawsze skromniejszy niż w centrali. Można zrobić "getto" dla prawników, ale czy efekt będzie lepszy niż w przypadku "getta" dla Akrypów, czyli Dżamahiriji?
Ja akurat nie naciskałbym mocno na to, by prawo w Mikroświecie było niezmienne. Przede wszystkim się bawimy, więc jeśli korekta ustrojowa miałaby sprawić, że będziemy bawić się lepiej, to czemu nie?

Też się przychylam do tej koncepcji. Nie chciałbym być uważany za rewolucjonistę.

(29-12-2021 12:35)Ronon Dex napisał(a):
(29-12-2021 11:59)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Przede wszystkim się bawimy, więc jeśli korekta ustrojowa miałaby sprawić, że będziemy bawić się lepiej, to czemu nie?
Problemem jest raczej brak chęci do działania politycznego, co pokazuje ilość kandydatur tam gdzie są wybory. Ani na Prezydenta, ani do RR nikt się specjalnie nie pcha. Czy sądzisz, że wybieralność składu ZN coś by zmieniła? Co najwyżej byłby problem z kandydatami... i tyle. Oczywiście możemy wrócić do dawnej zasady, że Parlament, a obecnie ZN liczy ilość członków proporcjonalną do ilości aktywnych obywateli czyli 3, 5 lub 7 osób.  Nie widzę przeszkód by taki eksperyment przeprowadzić, ale obawiam się, że niczego nie zmieni, bo skoro obywatele nie palą się do działań czy nawet głosowań w ZN to zapewne nie będzie mnogości kandydatów.

Z mikronacjami jest już tak, że największą aktywność uzyskuje się w trakcie tworzenia czegoś, a gdy to już działa to następuje stagnacja. Stąd moja propozycja by zrobić totalną zmianę w obecnej DB. Nowy region, na zupełnie innych zasadach - może to spowoduje "chęć do tworzenia".

Dlatego też musimy być elastyczni. Będą chętni i chęci to niech będzie jakieś minimum polityki. Nie będzie chętnych, to wróci się do obecnych zasad, ale "z automatu" tj. ustawy będą stanowić, że jak chętnych nie będzie, to wracamy do tego co teraz i się będziemy obchodzić z problemami bez konieczności regularnych defekacji legislacyjnych.

Ja podzielam zdanie Towarzysza Konduktora. Nie możemy ciągle reformować, ale nie możemy się bać zmian. Trzeba szukać tego aurea mediocritas.


RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 30-12-2021

(30-12-2021 12:29)Salvador Estela Sonnero napisał(a): Nie chcę zmieniać tradycji, ale mam wrażenie, że jest dla mnie zbyt obciążony, a przynajmniej na tyle, że sam w przyszłości nie będę chciał się o tę rolę ubiegać .
Tylko prezydenta obciążają nie tyle ustawowe obowiązki, co tradycyjna rola, która przypisuje prezydentowi odpowiedzialność za wszystkie plagi, np. spadki aktywności. Zgadzam się generalnie, że prezydentura to obciążenie, ale tutaj nie ustrój trzeba zmienić, tylko mentalność, a do tego niestety jeden akt prawny nie wystarczy. Sad
(30-12-2021 12:29)Salvador Estela Sonnero napisał(a): Ja podzielam zdanie Towarzysza Konduktora. Nie możemy ciągle reformować, ale nie możemy się bać zmian. Trzeba szukać tego aurea mediocritas.
Otóż to. Państwo musi być w umiarkowanym ruchu. Stabilny i niezmienny system prawny może mieć Leblandia, my jesteśmy póki co żywą społecznością i mogą nam się zmieniać koncepcje i pomysły.


RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Salvador Estela Sonnero - 30-12-2021

Problemem jest to, że nawet drobne zmiany bywają rewolucyjne; a teraz tracimy energię na "rozmawianie, żeby rozmawiać o zmianach". Drobna zmiana regulaminu kosztowała mnie jakąś godzinkę pracy, co nie było jakąś czystą przyjemnością. Ponadto niektórzy mogą to już podciągać pod biegunkę legislacyjną, a to raptem połowiczne przeciągnięcie kija w kierunku wolności. Nie da się ukryć, że "leotyzacja" prawa, będzie w jakimś stopniu rewolucją, którą trzeba będzie przeżyć. Nie mam pojęcia jak zmienić status quo, żeby nie móc tego określić jako "zmiany dla zmian", przy okazji rzeczywiście polepszając obowiązujące standardy. No i tęż kluczowe jest pytanie, czy rzeczywiście musimy tak podążać za Leocją?


RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Helwetyk - 30-12-2021

(30-12-2021 14:52)Salvador Estela Sonnero napisał(a): […] tracimy energię […]. Drobna zmiana regulaminu kosztowała mnie jakąś godzinkę pracy, co nie było jakąś czystą przyjemnością […].
Będąc jak najdalszy od wtrącania się w sprawy wewnętrzne i układania innym (mikro)życia, dokonałem tendencyjnej redakcji cytatu.

Przy czym — nie zamierzam bronić „modelu leockiego” jako najlepszego z możliwych. Na początku zadaliśmy sobie pytanie o to, czy przepisy sprawiają nam przyjemność, czy chcemy się nimi zajmować, i udzieliliśmy na te pytania odpowiedzi przeczącej; z pełną świadomością tego, że zamykamy się w znacznym stopniu na potencjalnych i obecnych studentów prawa.

Uważam jednocześnie, że każda mikronacja powinna sobie te pytania zadać i udzielić na nie odpowiedzi. Model współczesnego państwa prawnego nie jest jedynym możliwym.


RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - Karol Medycejski - 30-12-2021

(30-12-2021 15:03)Helwetyk napisał(a):
(30-12-2021 14:52)Salvador Estela Sonnero napisał(a): […] tracimy energię […]. Drobna zmiana regulaminu kosztowała mnie jakąś godzinkę pracy, co nie było jakąś czystą przyjemnością […].
Będąc jak najdalszy od wtrącania się w sprawy wewnętrzne i układania innym (mikro)życia, dokonałem tendencyjnej redakcji cytatu.

Przy czym — nie zamierzam bronić „modelu leockiego” jako najlepszego z możliwych. Na początku zadaliśmy sobie pytanie o to, czy przepisy sprawiają nam przyjemność, czy chcemy się nimi zajmować, i udzieliliśmy na te pytania odpowiedzi przeczącej; z pełną świadomością tego, że zamykamy się w znacznym stopniu na potencjalnych i obecnych studentów prawa.

Uważam jednocześnie, że każda mikronacja powinna sobie te pytania zadać i udzielić na nie odpowiedzi. Model współczesnego państwa prawnego nie jest jedynym możliwym.

No i dziękuję uguem za tę wypowiedź. Mam nadzieję i tego wszystkim życzę, by moje krajanki i krajanie tez doszli do takich wniosków.