Konstanty Jerzy Michalski dowodził, że Bialeńczycy żyją tutaj od starożytności. Oczywiście od tego czasu zachodziły różne migracje ludności, najazdy, podboje i dziejowe syntezy wśród ludów, którym przyszło żyć na jednym archipelagu. Generalnie uznaliśmy jednak, że pomiędzy Bialeńczykami a Valhallijczykami zachodzi ciągłość - ta sama narracyjna ludność była poddanymi Cesarstwa i jest obywatelami republiki. Uznaliśmy też już wiele lat temu, że ludność arabska, będąca dziedzictwem średniowiecznego najazdu Sułtanatu Aharskiego, żyje w Bialenii Północnej. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by mieszkańcy pozostałej części Republiki zgodnie z radą Patrona (oryginalnie skierowaną do Włochów) zrobili badania genetyczne i przekonali się jak wiele mają wspólnego z Arabami. Moim zdaniem najbardziej interesujące będzie przedstawienie samego procesu islamizacji (Dawahu). 20% Bialeńczyków jest zgodnie z obecnymi statystykami muzułmanami. Nawróćmy pozostałe 80%.
Pomysły na religijną islamizację i kulturową arabizację Wyspy Bialenii mam, i powoli staram się je realizować. Gorzej z pomysłami na wiarygodną turkizację Anatolii, ale jak piszesz, tamtejsza ludność może odnaleźć swoje korzenie. Co więcej - możemy uznać to za niemający zbyt wiele wspólnego z dziejami mit historyczny (realnie nie brakuje przykładów, takich jak pochodzenie współczesnych Macedończyków, rzymskość Rumunów, sarmackość szlachty polskiej, frankijskość szlachty francuskiej, żydowskość Chazarów). Jest pole do kombinowania, ale zachowajmy w tym odrobinę realizmu.