21-08-2019 20:04
Szanowny Panie (doktorze?),
Chciałbym zapytać o Pańskie kwalifikacje odnośnie udzielania pomocy medycznej i porad lekarskich. Czy skończył Pan jakąś wirtualną uczelnię medyczną? Wiem, że kiedyś taki projekt był prowadzony w Sarmacji, bodajże w Teutonii.
Jeśli nie, to może warto zająć się tą dziedziną na Uniwersytecie Bialeńskim w Wolnogradzie? Oczywiście będzie to zajęcie dość czasochłonne, ale nigdzie się w końcu nie spieszymy. Byłbym też za tym, żeby tej v-medycyny nie prowadzić w ten sposób, że będziemy kopiować realne choroby, tylko zająć się opisaniem wirtualnych zaburzeń i poszukiwaniem możliwości terapii. Na przykład, realioza jest chorobą przewlekłą i w pełni nie da się jej wyleczyć, ale może v-lekarze powinni opisywać, jak postępować, żeby pomimo tej choroby funkcjonować w społeczeństwie? Kolejną jednostką chorobową mogłoby być "wypalenie mikronacyjne", czyli stan w którym nie mamy ochoty działać w mikronacjach pomimo tego, że moglibyśmy znaleźć czas. W tym przypadku można by kierować pacjentów do sanatoriów. Po samym sobie zauważyłem, że po kilku dniach przerwy od mikronacji już odbudowuje się zapał i chęci do działania.
Tę propozycję daję pod rozwagę, niekoniecznie do natychmiastowej realizacji, bo wiem, że prowadzi Pan wiele projektów i nie na wszystkie ma czas. Ale może w przyszłości zostanie pan pionierem v-medycyny?
Z wyrazami szacunku,
Chciałbym zapytać o Pańskie kwalifikacje odnośnie udzielania pomocy medycznej i porad lekarskich. Czy skończył Pan jakąś wirtualną uczelnię medyczną? Wiem, że kiedyś taki projekt był prowadzony w Sarmacji, bodajże w Teutonii.
Jeśli nie, to może warto zająć się tą dziedziną na Uniwersytecie Bialeńskim w Wolnogradzie? Oczywiście będzie to zajęcie dość czasochłonne, ale nigdzie się w końcu nie spieszymy. Byłbym też za tym, żeby tej v-medycyny nie prowadzić w ten sposób, że będziemy kopiować realne choroby, tylko zająć się opisaniem wirtualnych zaburzeń i poszukiwaniem możliwości terapii. Na przykład, realioza jest chorobą przewlekłą i w pełni nie da się jej wyleczyć, ale może v-lekarze powinni opisywać, jak postępować, żeby pomimo tej choroby funkcjonować w społeczeństwie? Kolejną jednostką chorobową mogłoby być "wypalenie mikronacyjne", czyli stan w którym nie mamy ochoty działać w mikronacjach pomimo tego, że moglibyśmy znaleźć czas. W tym przypadku można by kierować pacjentów do sanatoriów. Po samym sobie zauważyłem, że po kilku dniach przerwy od mikronacji już odbudowuje się zapał i chęci do działania.
Tę propozycję daję pod rozwagę, niekoniecznie do natychmiastowej realizacji, bo wiem, że prowadzi Pan wiele projektów i nie na wszystkie ma czas. Ale może w przyszłości zostanie pan pionierem v-medycyny?

Z wyrazami szacunku,


![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)