• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
12. Debata tematyczna V Sesja Sejmu Rzeszy [Co dalej z Anatolią?]
#11
Rada została powołana. Zaraz zainauguruję jej prace, więc zachęcam do włączania się w nie.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#12
Na razie jestem na tym etapie i czekam na dalsze wskazówki - http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/arc..._26_42.png
#13
Możesz dodać drogi w Mechanicach łączące trzy miejscowości, a także drogę prowadzącą z Arthurbergu do bazy Gwardii. Mapę Mechanic z zaznaczonymi drogami masz tutaj: http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/arc..._56_53.png

Mimo to sieć dróg zostawiłbym taką niezbyt rozbudowaną, abyśmy mieli jak ją rozwijać. Chociaż do każdego miasta i bazy jakaś, choćby najmniejsza dróżka powinna jednak prowadzić.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#14
Ametyst Faradobus napisał(a):Chociaż do każdego miasta i bazy jakaś, choćby najmniejsza dróżka powinna jednak prowadzić.
I taki jest zamysł... jak widzisz to prace w toku, które przerwałem czekając na to czy nie wymyślicie jakiś dodatkowych miast.
#15
Aktualnie pracuję nad planami infrastruktury kolejowej na Anatolii. Uznałem, że z racji rozległości terenu, stosunkowo niewielkiej urbanizacji oraz sporych odległości jest to najlepsze rozwiązanie. Znacznie ekonomiczniejsze niż transport drogowy.

Efektów nakeży się spodziewać w weekend, ponieważ chcę to zrobić kompleksowo - łącznie z taborem, a to znowu wymaga ponownego rozruszania firmy produkującej pojazdy szynowe.
#16
To ja myślę, że dalsze prace możemy przenieść do Rady Geograficzno-Statystycznej.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#17
Nie wiem czy koleje to akurat do rady geograficznej najlepiej pasują, ale OK - i tak część tych spraw znajdzie się w BLK, część w RazorTrain (ups... muszę nazwę zmienić, no i logo).
#18
Tak czy inaczej warto znaleźć jakieś takie miejsce, gdzie będziemy to na bieżąco omawiać w gronie chętnych.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#19
Jeśli chcemy, żeby poznawanie Anatolii było ciekawe i kogoś w ogóle obchodziło (poza tymi, którzy zabiorą się za to z poczucia obowiązku), musimy zrobić z niego zabawę. 

Wszyscy zastanawiamy się, jak to możliwe, że w 2006 r. Cesarstwo Valhalli ogarnęło tereny całego archipelagu. Na Anatolii jest to jeszcze zrozumiałe, trwała tu długotrwała wojna domowa i jedna ze stron przechyliła szalę na swoją stronę. Ale jak podbili rozwiniętą już wówczas Bialenię? 

Wśród jahołdzkich górali do dziś krążą legendy o Pierścieniu, który daje potęgę temu, kto nałoży go na palec. W ostatnich latach opowieści te, popularne w wielu regionach Bialenii, zamierają. Jednym z powodów jest Islam, niechętny ludowej mitologii, a drugim (po)nowoczesność, ośmieszająca wszelkie zjawiska niewyjaśnione. 

A jakim sposobem teutońsko-sarmacki rewolucjonista Jan Kaniewski w 2012 r. stanął nagle na czele Bialenii? Historia daje odpowiedź, jednak niewyczerpującą. Zachowało się kilka zdjęć z okresu Królewskiej Dżamahiriji Narodów, na których widać bogato zdobiony, zagadkowy pierścień. 


Połączmy fakty. Gdzieś musi znajdować się Pierścień Cesarski. Albo od dawna posiadają go bialeńskie służby, albo znajduje się w niekontrolowanych lasach Anatolii. Swoją drogą, liczne wyprawy w poszukiwaniu Agharty spełzły na niczym. Może szukaliśmy za daleko? Nasz archipelag, jak wskazuje nazwa, jest krainą bohaterów. Kraina ta kryje jeszcze wiele zagadek. 

Kto odważy się wyruszyć na spotkanie władzy i wiedzy tajemnej? Moja Gwardia Pretoriańska już ćwiczy, gdy tymczasem ja studiuję w dżamahirijskiej medresie księgi tajemnic.
#20
> Wśród jahołdzkich górali do dziś krążą legendy o Pierścieniu, który daje potęgę temu, kto nałoży go na palec.

To nie legendy, sama kiedyś znalazłam taki pierścień podczas kejwingu. Tyle, że jak zaczęłam go nosić, nagle wypadły mi wszystkie włosy, zmieniła się postura, a co najgorsze, zaczęłam podczas mówienia sykać. W końcu się wkurwiłam i wyjebałam go do wulkanu. Nigdy więcej.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości