• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
4b. Projekt / wniosek przyjęty Projekt zmiany ustawy o absencji Prezydenta
#11
O tych komputerach dla Amiszów to nawet ja nie wiedziałem, a takie sekty to moje hobby.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#12
7 dni to nie jest aż tak dużo, nawet przy skróconej kadencji. Postuluję wydłużenie tego terminu do 10, 12 lub 14 dni. W przeciwnym wypadku nie będę mógł poprzeć projektu.



#13
7 dni to nie jest dużo by napisać jedno zdanie z informacją o nieobecności? Ustawa ma zapobiegać sztucznemu utrzymywaniu "znikających prezydentów". Jaki pożytek z kogoś najwyższym stanowisku, jeżeli przez 7 dni się nie pojawia? 

Moje zdanie jest proste... jak nie masz czasu i ochoty, to po co się pchać na "stołki"?

7 dni to niedużo? No jak chcemy utrzymać aktywność czy do niej namawiać, jeśli akceptujemy fakt, że przez tydzień wnioski, akty prawne nie będą rozpatrywane, albo trzeba czekać ponad tydzień na wydanie decyzji? Przecież to absurd.

Zresztą te 7 dni to nic nowego... ten zapis istnieje i teraz, tylko w ustawie pisze się bo Parlamencie, którego już nie ma, a nie o Zgromadzeniu Narodowym. To tutaj jest zmiana, a nie w ilości tych dni.
#14
>Formalnie, 7 dni niezalogowania mija o 21:21.

Serio? Nosz kur, znowu mam zegar na forum zjebany  Confused

>Postuluję wydłużenie tego terminu do 10, 12 lub 14 dni.

To nie jest za długo? 7 dni to chyba odpowiedni okres czasu.

>Realową śmierć, wypadek, ciężką chorobę lub aresztowanie?

U mnie pewnie by znaczyło że znowu net mi wyłączyli.
#15
Może kompromisowo 9, ale z obowiązkiem, aby Przewodniczący podjął próbę nawiązania kontaktu z Prezydentem przed wszczęciem procedury?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#16
>Może kompromisowo 9, ale z obowiązkiem, aby Przewodniczący podjął próbę nawiązania kontaktu z Prezydentem przed wszczęciem procedury?

Nie zbyt mnie to przekonuje. Bo co niby znaczy ,,podjął próbę nawiązania kontaktu? Wysłał maila czy szukał kontaktów poza forum? A może coś jeszcze innego?

P.S. A jednak nie mam zepsutego zegara. To chyba pamięć albo zdolności matematyczne mam zepsute (albo to Ronon się pomylił z tą 21)
#17
Ja nie rozumiem coście się tak uczepili tych 7 dni? 

Mamy obecnie doskonały przykład takiej sytuacji... od pewnego czasu naszej Prezydent się najwyraźniej zabawa znudziła i w pewne sprawy leżą i kwiczą. 

Joahim-von-R napisał(a):albo to Ronon się pomylił z tą 21
Może ja mam źle ustawiony czas.. ale godzina w prawo czy w lewo nie zmienia faktu długotrwałej nieobecności.

Joahim-von-R napisał(a):U mnie pewnie by znaczyło że znowu net mi wyłączyli.
A co zapominasz rachunków płacić? Wink Ale w telefonie pewnie działa...

PS. Joahimie - to już nieaktualne, bo Akrypa się logowała, tyle że nic z tego nie wynika, bo sprawy dalej niezałatwione. Ale oczywiście odwołanie jest ze wszech miar wskazane, z racji rażącego niewywiązywania się z obowiązków Głowy Państwa.
#18
Akrypie nie znudziła się zabawa, tylko ma trudną sytuację realną, o czym Rononie zresztą dobrze wiesz. Odnosząc się generalnie, nawet w przeciągu całej kadencji nie ma wcale aż zbyt wielu spraw administracyjnych, a zwłaszcza tych niecierpiących zwłoki lub jakiegokolwiek opóźnienia, a tym bardziej w ciągu 7 dni. 7 dni to jest bardzo krótki termin, nawet w mirkonacjach. A jeżeli ma on zaważyć na tak ważkich sprawach, to jestem za jego zmianą. W obecnym kształcie nie popieram projektu.



#19
No można to wprost określić jako obowiązek wysłania mejla. Zakładam, że człowiek który ma dostęp do Internetu przynajmniej raz na kilka dni sprawdza pocztę.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#20
Karol Medycejski napisał(a):Akrypie nie znudziła się zabawa, tylko ma trudną sytuację realną, o czym Rononie zresztą dobrze wiesz.
 
Z całym szacunkiem Karolu, ale "trudne sytuacje realne" to miewa praktycznie każdy, takie jest już życie i im dłużej żyjesz tym takich sytuacji masz więcej. Ale nie powiesz mi, że jeżeli ktoś ma czas pisać posty na FB, to nie może znaleźć czasu na napisanie jednego zdania czyli ogłosić absencję i wyznaczyć kogoś na zastępstwo. Jak widać można się zalogować na forum w czasie tej "trudnej sytuacji", ale dalej nie zrobić nic z tego co się powinno m.in. właśnie ogłosić absencję.

Niejeden z nas pełnił różne funkcje w tej naszej zabawie, w tym czasie miewał różne sytuacje realowe i jakoś większość potrafiła sprawy załatwić jak należy. Bo akurat nie jest to żadnym problemem. Jak napisałem wcześniej - ogłosić absencję i wyznaczyć p.o. to można załatwić w parę minut, z telefonu i "siedząc na kiblu". A więc ta "trudna sytuacja" nie jest raczej przyczyną obecnej sytuacji.

Gdyby urzędujący Prezydent, wiedząc że przez problemy w realu nie ma czasu lub chęci na naszą zabawę wykonał prosta czynność ogłoszenia absencji i wyznaczenia czasowego zastępującego to nie powiedziałbym złego słowa na temat takowej prezydentury. Niejeden Prezydent w RB tak robił (ja również) i nikt nie miał do nikogo pretensji, ani nie było to powodem do jakiś negatywnych ocen w zakresie pełnienia tej prezydentury.

Karol Medycejski napisał(a):Odnosząc się generalnie, nawet w przeciągu całej kadencji nie ma wcale aż zbyt wielu spraw administracyjnych, a zwłaszcza tych niecierpiących zwłoki lub jakiegokolwiek opóźnienia, a tym bardziej w ciągu 7 dni. 7 dni to jest bardzo krótki termin, nawet w mirkonacjach.

A możesz mi wytłumaczyć, bo może jestem stary i głupi, ale jaki jest problem w ciągu 7 dni wejść na forum i napisać jedno zdanie? Albo szanujemy osoby, z którymi się bawimy i traktujemy to co robimy z minimum powagi (nawet w zabawie) i odpowiedzialności, albo nie.

Musimy rozgraniczyć dwie sprawy - bycie zwykłym obywatelem w Mikronacji, a podejmowanie się jakiś funkcji. W tym drugim przypadku gdy kogoś "real przytłoczy" to powinien sam - czasowo lub trwale z obowiązków zrezygnować. A jak napisałem - potrzeba na to jednej chwili, telefonu i napisania jednego zdania. Jeżeli tego nie robi to powinien istnieć sprawny mechanizm by uczynić to na niego.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości