18-12-2021 22:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2021 22:23 przez Andrzej Płatonowicz Ordyński.)
Dżamahirija Bialeńska nie żyje. Nie ma Akrypy, Aliji, Feliksa, ani Aliego. Naiwnością byłoby sądzić, że wszyscy razem wrócą do pełnej aktywności i rozkręcą Dżamahiriję. Z resztą, nawet wtedy, gdy część z nich działałała, Dżamahirija i tak nie była aktywna. Rachuby na stworzenie z niej luźniejszego regionu zawiodły, tak samo jak zawiodła próba tworzenia narracji wojny domowej.
Mimo wszystko, włączenie Dżamahiriji do Rzeszy nie ma sensu, ponieważ wówczas Rzesza obejmowałaby cały kraj (poza Wyspami Przyjaźni), przestałaby więc całkowicie pełnić funkcję regionu, samorządu. Powinniśmy zastanowić się - w formie burzy mózgów - czym zastąpić Dżamahiriję. Co zrobić w Bialenii Północnej?
Przy przyszło do głowy kilka pomysłów, ale żaden z nich nie jest konkretną propozycją, a tematem do dalszej dyskusji i dopracowania.
1/ Dzielnica prezydencka - Bialenia Północna podlegałaby bezpośrednio każdemu kolejnemu prezydentowi Bialenii, który mógłby kierować nią osobiście lub poprzez mianowanego gubernatora. Tutaj liczę na to, że gdyby konkretna osoba odpowiadała za region, to może czułaby się w obowiązku, żeby robić z nim cokolwiek.
2/ Inny region w klimacie arabskim, próba promocji na forach i fanpejdżach związanych z państwami arabskimi, ich historią i kulturą. Tutaj proponowałbym zapytać NUPIA, czy w związku z tym, że się nie odradzają od dawna, nie byliby skłonni jednak przekazać nam Ahary i Fjary.
3/ Bialeńska Republika Ludowo-Demokratyczna (w skrócie Bialenia Północna) lub inny region nawiązujący stricte do socjalizmu, niekoniecznie arabskiego. Może ktoś by się skusić? Wandystan jest od dawna nieaktywny, Magnifikat tak samo, Muratyka chyba odeszła od kalkilizmu, więc nie wiem, czy gdzieś jest jakaś stricte socjalistyczna aktywna mikronacja.
Poza tym wpadły mi do głowy pomysły na zagraniczną eksploatację gospodarczą (wydobycie ropy, itd.) lub zrobienie z Dżamahiriji miejsca na przeróżne (poważniejsze i mniej poważne) akcje narracyjne. Ale oba te koncepcje wydają się mieć nikłe szanse na powodzenia.
No i tak, powiedzmy sobie od razu, że raczej nie chodzi o próby budowy tam jakiejś quasi-mikronacji, bo już mamy Bialenię, Rzeszę Bialeńską ze swoim prawodawstwem i w ogóle, wielu z nas działa w Brodrii, część jeszcze gdzieś zagranicą... Kolejna zabawa w ustawy, głosowania, itd. byłaby nudna, przynajmniej dopóki nie zbierze się grupa ludzi, która miałaby ochotę to tutaj robić.
Bialenia cierpi na brak kultury i sztuki (innych państw chyba też to dotyczy, przynajmniej większości), może dałoby się oprzeć Bialenię Północną również na takiej działalności? No nie mówię, że wszyscy mamy nagle pisać wiersze i nagrywać piosenki, bo pewnie większość z nas nie ma uzdolnienia w tej dziedzinie (ja na pewno nie mam), ale może jakieś opowiadania (zwłaszcza, że będzie możliwość publikowania na stronie)... Myślę, że do rozważenia.
Mimo wszystko, włączenie Dżamahiriji do Rzeszy nie ma sensu, ponieważ wówczas Rzesza obejmowałaby cały kraj (poza Wyspami Przyjaźni), przestałaby więc całkowicie pełnić funkcję regionu, samorządu. Powinniśmy zastanowić się - w formie burzy mózgów - czym zastąpić Dżamahiriję. Co zrobić w Bialenii Północnej?
Przy przyszło do głowy kilka pomysłów, ale żaden z nich nie jest konkretną propozycją, a tematem do dalszej dyskusji i dopracowania.
1/ Dzielnica prezydencka - Bialenia Północna podlegałaby bezpośrednio każdemu kolejnemu prezydentowi Bialenii, który mógłby kierować nią osobiście lub poprzez mianowanego gubernatora. Tutaj liczę na to, że gdyby konkretna osoba odpowiadała za region, to może czułaby się w obowiązku, żeby robić z nim cokolwiek.
2/ Inny region w klimacie arabskim, próba promocji na forach i fanpejdżach związanych z państwami arabskimi, ich historią i kulturą. Tutaj proponowałbym zapytać NUPIA, czy w związku z tym, że się nie odradzają od dawna, nie byliby skłonni jednak przekazać nam Ahary i Fjary.
3/ Bialeńska Republika Ludowo-Demokratyczna (w skrócie Bialenia Północna) lub inny region nawiązujący stricte do socjalizmu, niekoniecznie arabskiego. Może ktoś by się skusić? Wandystan jest od dawna nieaktywny, Magnifikat tak samo, Muratyka chyba odeszła od kalkilizmu, więc nie wiem, czy gdzieś jest jakaś stricte socjalistyczna aktywna mikronacja.
Poza tym wpadły mi do głowy pomysły na zagraniczną eksploatację gospodarczą (wydobycie ropy, itd.) lub zrobienie z Dżamahiriji miejsca na przeróżne (poważniejsze i mniej poważne) akcje narracyjne. Ale oba te koncepcje wydają się mieć nikłe szanse na powodzenia.
No i tak, powiedzmy sobie od razu, że raczej nie chodzi o próby budowy tam jakiejś quasi-mikronacji, bo już mamy Bialenię, Rzeszę Bialeńską ze swoim prawodawstwem i w ogóle, wielu z nas działa w Brodrii, część jeszcze gdzieś zagranicą... Kolejna zabawa w ustawy, głosowania, itd. byłaby nudna, przynajmniej dopóki nie zbierze się grupa ludzi, która miałaby ochotę to tutaj robić.
Bialenia cierpi na brak kultury i sztuki (innych państw chyba też to dotyczy, przynajmniej większości), może dałoby się oprzeć Bialenię Północną również na takiej działalności? No nie mówię, że wszyscy mamy nagle pisać wiersze i nagrywać piosenki, bo pewnie większość z nas nie ma uzdolnienia w tej dziedzinie (ja na pewno nie mam), ale może jakieś opowiadania (zwłaszcza, że będzie możliwość publikowania na stronie)... Myślę, że do rozważenia.


![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)