• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Owce wybierają prezydenta
#21
Korwin był siłą ruchu wolnościowego kiedyś. Teraz pojawili się Sośnierz, Mentzen, Berkowicz (ten to Ozjasz 2.0). Poza tym, ludzie właśnie zaczęli doceniać Konfederacje dzięki wejściu w koalicje Ruchu Narodowego, Brauna i partii Wolność (chociaż tu trzeba powiedzieć, że doceniają ją ci, co głosowali na "mniejsze zło" aby nie marnować głosu; dla mnie jako nacjonalisty absorbowanie postulatów liberalnych przez nacjonalistów jest obrzydliwe). Jeśli Korwin sam się wyłamie, jeśli on coś odfajczy i odejdzie tylko po to, aby móc wystartować to zostanie obrzucony gównem bardziej niż Andruszkiewicz, a zdecydowana większość elektoratu Wolności pozostanie przy Konfederacji.

Deprecjonowanie Ruchu Narodowego jest niesprawiedliwe. W III RP to właśnie partie o programie narodowo - konserwatywnym miały większe poparcie i większy wpływ na scenę polityczną (ZChN, LPR), aniżeli partie Ozjasza Goldberga, który to raz wszedł do Sejmu jak nie było progu, a drugi raz teraz, na barkach RN i Brauna.

Co do zaś braku różnicy między RN, a PiSem to zgadzam się, ale tego (z wyjątkiem liberalizmu ekonomicznego) jako wyborca RN oczekuję od RN :p I chciałbym aby Ruch Narodowy wyłamał się w tej kadencji z Konfederacji i poszedł w koalicję z PiS, lecz partia rządząca podejmuje ostatnio dosyć dziwne decyzje i może to być niemożliwe.

Natomiast, naturalnym elektoratem dla Wolności jest elektorat PO/Nowoczesnej i platforma jest naturalnym koalicjantem dla partii Ozjasza. Szczerze to nie zdziwię się, jeśli do tego kiedyś dojdzie, zwłaszcza jak Ozjasz pójdzie na emeryturke. Centryści i karierowicze pokroju Wilka tylko na to czekają.
#22
No cóż, Pańskie poglądy to Pańska decyzja. PiS jest całkowitą antytezą wszystkich moich wartości, więc skoro Pan jest doń nastawiony pozytywnie, to zbyt wielu punktów stycznych w naszych wizjach Polski nie znajdziemy. Wink

Co do ZChN-u i LPR-u, nawet nie skomentuję. Najwyraźniej inaczej rozumiemy nacjonalizm. Dla mnie to Moczar, Piasecki i ew. JĘDRZEJ Giertych, a dla Pana Jurek, Bosak i ROMAN Giertych. Dwa zupełnie inne nacjonalizmy. Po której stronie stanąłby Roman Dmowski? Śmiem przypuszczać, że nie po stronie rusofobów i fanów Izraela. Smile
#23
Rozumieć nacjonalizm można na wiele sposobów, bo nacjonalizm jako ideologia nie ma jakiegoś światego guru, w przeciwieństwie do komunizmu (ten ma Marksa). To, jak rozumie się nacjonalizm (czy jako ideologię lub system polityczny w zasadzie równe faszyzmowi, czy jako postawę "umiłowania do narodu" co proponują polscy narodowcy) jest zależne od wielu czynników, o których można by i pisać i pisać. Osobiście też jestem zwolennikiem nacjonalizmu w wydaniu Piaseckiego, a najlepiej w wydaniu hiszpańskiej falangi (narodowy syndykalizm <3), ale Polska jest Polską i przynajmniej obecnie najbardziej skrajną opcją są Bosak i Winnicki.
Osobiście stosuję pewne rozróżnienie na nacjonalistów jak Piasecki, a nacjonalistów jak Bosak. Ten pierwszy to nacjonalista, ten drugi to narodowczyk Wink

W zasadzie niedawno od kolegi usłyszałem, że nie mam co obrażać się na Bosaka, Winnickiego i resztę, ponieważ w demokracji liberalnej funkcjonowanie, a tym bardziej posiadanie wpływu, przez partie narodowosocjalistyczne lub narodowosyndykalistyczne jest niemożliwe, tak więc zostają nam Bosaki, Winnickie, Bąkiewicze, Kalinowskie i inne Jelonki. I, niestety, chyba ma rację.

Samego ZChN-u, LPR-u czy także RN-u nie nazwę partiami nacjonalistycznymi, a partiami narodowo - konserwatywnymi, czyli takim PiSem, który nie poparłby kandydatury Czarzastego lub Biejat oraz jeszcze bardziej przykleiłyby się do Kościoła.
#24
Chciałbym, żeby nowy prezydent:
- znał biegle przynajmniej dwa języki obce
- miał przyjemną aparycje
- posiadał odpowiedni wiek tzn. nie ulegał młodzieńczym pasjom oraz by nie przytępiała go starość
- był w jakimś stopniu przynajmniej ustosunkowany w świecie Polityki
- niezależny tj. beeez zaciągniętych wcześniej zobowiązań wobec kogokolwiek
#25
Czyli merytoryka i charakter nie ma dla Ciebie większego znaczenia?
#26
Problem w tym Andrzeju, że cała nasza klasa polityczna charakteryzuje się brakiem "charakteru", a o merytoryce tonjuż szkoda gadać...
#27
No a ja oczywiście w wyborach głosować nie mogę... Sad
#28
Rononie, no niestety. Polskie władze pozwalają sobie na takie gnojenie, jakie nie do pomyślenia było nawet w przypadku Bieruta, czyli pełnego podporządkowania państwa, zarówno militarnego, jak i w dużej mierze wewnętrznego. Nawet pomimo faktu, że władzę zawdzięczał Związkowi Radzieckiemu (no, dużego wyboru też nie mieli, bo wówczas jeszcze mało było w Polsce szczerych komunistów o nieżydowskim pochodzeniu). A teraz nasz Wielki Brat sam sobie zwołuje u nas konferencje przeciwko państwu nam przyjaznemu i jeszcze podczas niej poucza nas, że mamy płacić odszkodowania... Ale skoro Polska sama się nie szanuje, to jak mogliby szanować nas inni?

Joahimie, a na kogoś byś zagłosował, gdybyś mógł?Czy dalej wśród normalnej młodzieży popularny jest Korwin, a wśród bananowej "lewica liberalna"?
#29
Nie wiem. Ale Korwin brzmi ciekawieWink
#30
Ten cały JKM to nic innego jak polityczny klaun i nic więcej... W sumie nie ma na kogo głosować... czyli znowu na byle kogo, byle przeciw PiS. W sumie strasznie trochę...




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości