02-01-2020 20:59
A może zrobimy tak, że wolne miasto musi mieć co najmniej jednego mieszkańca przy założeniu, że można być zameldowanym wyłącznie w jednym mieście? Dzięki temu wolne miasta odgrywałyby chociaż w minimalnym stopniu rolę samorządu, zaś miasta w lennach (i nie-wolne miasta poza nimi) byłyby tylko i wyłącznie elementem narracji. Moglibyśmy ustalić też tak, że plenipotenci wolnych miast mogą głosować w Sejmie Rzeszy (niezależnie od głosowania jako lennicy). Każdy zameldowany wiązałby się z 10 głosami. Byłaby to dodatkowa zachęta do tworzenia takich miast i promowania ich wśród współobywateli.

